Kolej na Podróż

Rybnik – spacer po centrum

Rybnik to miasto na Górnym Śląsku. Miasto omijane przez turystów, ośrodek przemysłowy,ważny węzeł kolejowy, a kojarzy się głównie ze szpitalem psychiatrycznym. Postanowiłem wybrać się tam na kilkugodzinną wizytę. Ze względu na trwającą rewitalizację centrum miasta, moja opinia może nie być reprezentatywna, akurat trafiłem na rozkopane ulice za Rynkiem.

Dworzec kolejowy w Rybniku cieszy oko odnowioną elewacją, przyjemnie zaskakuje również możliwość skorzystania z prysznica w dworcowych toaletach. Gorzej z peronami i przejściem podziemnym – nie zostały wyremontowane, a panujący w przejściu podziemnym półmrok przeraża nawet w dzień, a co dopiero po zmroku. W środku dworzec wygląda przyzwoicie – bez rewelacji, ale też nie ma na co narzekać.

Z dworca do centrum Rybnika idzie się około 10 minut. Po wyjściu z dworca i przejściu przez ruchliwą ulicę natrafimy na czytelny plan miasta, dzięki czemu nie będzie problemów z błądzeniem bocznymi uliczkami. Ja poszedłem prosto ulicą Tadeusza Kościuszki, albo inaczej mówiąc szlakiem papieskim imienia Jana Pawła II. Możecie też iść kawałek w lewo, wzdłuż głównej ulicy 3 Maja – zobaczycie wtedy jeden z najładniejszych rybnickich zabytków – budynek Starostwa Powiatowego.

Po pięciu minutach spokojnego marszu dochodzimy do ulicy Bolesława Chrobrego. Wtedy skręcamy w lewo i idąc prosto, dochodzimy do ogromnej galerii handlowej Focus Mall. Galeria w ogóle nie pasuje do centrum. Z drugiej strony możemy szybko zrobić zakupy i skorzystać z darmowych toalet, w galerii nie będziemy się też nudzić w oczekiwaniu na przykład na pociąg.

Najładniejsze miejsce w Rybniku – Rynek znajduje się kilkadziesiąt metrów od galerii handlowej. Wystarczy przejść ulicą Zamkową. Sam Rynek można pochwalić, wygląda lepiej niż przeciętnie, ma urok, w sezonie letnim ożywa dzięki ogródkom piwnym. Wokół Rynku na gości czekają popularne sieciowe lokale gastronomiczne – Mc Donald’s i Pizza Hut, czy stylizowany na lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku lokal Ministerstwo Śledzia i Wódki. Do tego kilka kawiarni. W pobliskich ulicach moją uwagę zwróciło natomiast dużo oddziałów banków.

Swój spacer zakończyłem na Zespole Szkół Wyższych połączonych z parkiem tematycznym nad Nacyną – kilka ładnych budynków, gdzie studenci kilka lat poświęcają na zdobycie upragnionego papierka. Nie zdają sobie sprawy, jak dużo tracą na coś, co nie będzie im w życiu do niczego potrzebne.

Stamtąd warto przejść do Bazyliki Mniejszej pw. św. Antoniego. Po drodze rzuci się nam w oczy kolejne centrum handlowe szpecące centrum oraz ładny mural przy Placu Kościelnym. Jak pisałem, w czasie mojej wycieczki trwała przebudowa ulic w centrum – za Rynkiem niemal wszystko było rozkopane.

Poza całkiem ładnym i przyjemnym centrum Rybnik nie ma wiele do zaoferowania. To dobre miejsce na kilkugodzinną wycieczkę, połączoną z zakupami w galerii handlowej. Natomiast nie widzę powodu, dla którego miałbym zostać w tym mieście na dłużej. Rybnik mógłby być bardzo dobrą bazą wypadową, gdyby nie brak niedrogich noclegów oraz niewystarczająca liczba połączeń kolejowych, choć z roku na rok wydaje się, że pod względem połączeń jest lepiej.

Do Rybnika najłatwiej dojechać z Katowic. Zatrzymują się tu pociągi Katowice – Mikołów – Orzesze – Rybnik – Racibórz. Kursują też pojedyncze pociągi do Wodzisławia Śląskiego i Pszczyny. Oferta jest jednak bardzo uboga.

Rybnik

Rybnik – dworzec kolejowy

Rynek w Rybniku

Rybnik – rynek

Rynek w Rybniku

Rybnik – rynek

Rybnik - mural

Mural na jednym z budynków

Rybnicki deptak

Rybnik – deptak

Ulica w centrum Rybnika

Centrum Rybnika