Kolej na Podróż

Sarajewo – wspomnienia z 2009 roku

W tym roku mija sześć lat od mojej ostatniej podróży z biletem Interrail. Potem była jeszcze nieudana podróż z biletem Balkan Flexipass w 2010 roku i od tamtej pory, poza krótkim wyjazdem do Koszyc, nie byłem nigdzie za granicą. Każdego roku powracam wspomnieniami do miejsc, które odwiedziłem. Niektóre nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia, inne chciałbym jeszcze kiedyś odwiedzić.

Do tych drugich należy Sarajewo – stolica Bośni i Hercegowiny. W Sarajewie przebywałem krótko – około czterech godzin i trafiłem na idealną pogodę do zwiedzania – rano było chłodno, przed moim odjazdem zrobiło się bardzo gorąco – temperatura przekraczała 35 stopni. W najgorętszym momencie dnia miała dojść do 40 stopni, ale wtedy byłem już w pociągu Sarajewo – Zagrzeb.

Zwiedzanie Sarajewa zaczęło się sesją fotograficzną na dworcu kolejowym – udało mi się sfotografować kilka bośniackich wagonów i pociągów, pomimo obowiązującego zakazu fotografowania (nikt się nie czepiał).  Następne minuty upłynęły na poszukiwaniu przechowalni bagażu – znalazłem ją na dworcu autobusowym. Widok ubikacji na obu dworcach zniechęcił mnie do zwiedzania, na szczęście nie musiałem z nich korzystać.

Po pozostawieniu bagażu poszedłem w złą stronę i po piętnastu minutach szybkiego marszu trafiłem na blokowiska z widocznymi dziurami po kulach. Doszedłem do dzielnicy Hrasno, pospacerowałem chwilę po osiedlu i zrozumiałem, że wybrałem złą drogę. Załamałem się – myślałem, że nie zdążę dojść do Baščaršiji. Wróciłem nad rzekę i bulwarem wzdłuż rzeki szedłem około 15 minut, po czym wróciłem na główną ulicę (Zmaja od Bosne). Gdzieś w okolicach dworca kolejowego znalazłem plan miasta. Wiedziałem, że tym razem idę we właściwym kierunku.

Po kolejnych piętnastu minutach marszu wciąż nie widziałem upragnionej Baščaršiji. Temperatura przyjemna, ale zza chmur przedziarało się słońce i można już było poczuć ciepłe promienie zwiastujące wysoką temperaturę. Szedłem i szedłem (później ulicą Mula Mustafe Bašeskije. Ale na koniec spotkała mnie nagroda – Baščaršija, a wcześniej Katedra Serca Jezusowego.

Stare Miasto Sarajewa ma niesamowitą atmosferę, zupełnie inną niż w odwiedzonych przeze mnie europejskich stolicach. Czuć Orient, czuć też Europę, spacer po tym miejscu to czysta przyjemność. Niestety, nie starczyło mi czasu na obiad w którejś z restauracji. Zdążyłem jeszcze zajrzeć do wyremontowanych szaletów publicznych, gdzie się umyłem „z butelki” – podobno były to najstarsze szalety publiczne na świecie. W jednej z piekarni kupiłem trochę smacznego pieczywa i kanapki na podróż – młoda sprzedawczyni zostawiła mnie samego na kilka minut w piekarni, aby rozmienić pieniądze w sąsiednim sklepie.

Swoją wizytę zakończyłem spacerem po pustym holu dworca – chciałem kupić coś jako upominek dla najbliższych. Padło na bośniackie piwo w zadymionej dworcowej knajpie – niemiła sprzedawczyni oszukała mnie podając zbyt wysoką cenę, ale trudno – podczas podróży należy się z tym liczyć. W ogóle ta knajpa była jakaś podła – podejrzane towarzystwo, niemiły personel.

W ciągu czterech godzin nie da się zwiedzić miasta – na Sarajewo trzeba przeznaczyć przynajmniej dwa dni. Ścieżki spacerowe po otaczających miasto górach, spokojny spacer po centrum, zakupy, dodatkowo warto pojechać na jeden dzień do Mostaru – tam pojechać porannym pociągiem, wrócić wieczornym.

Sarajewo ma również wady – przyzwoite hotele są bardzo drogie. W centrum można wynająć łóżko w którymś z licznych hosteli nastawionych na przyjęcie jak największej liczby gości z jedną łazienką i ubikacją przypadającą na kilkadziesiąt osób. Wyjdzie dużo taniej, ale komfort znacznie niższy. Nie podobał mi się również wszędobylski dym papierosowy – taka jest jednak specyfika Bałkanów i trzeba się po prostu przyzwyczaić.

Być może przez 6 lat w Sarajewie trochę się zmieniło, choć kiedy czytam o braku połączeń komunikacji publicznej na lotnisku i malejącej liczbie połączeń kolejowych, to wątpię. Mimo to bardzo chciałbym jeszcze wrócić do tego miasta, spędzić tu kilka dni, a potem napisać dłuższy artykuł…

Sarajewo - blokowisko

Sarajewo – blokowisko nad rzeką Miljacką

Sarajewo - blokowisko

Sarajewo – bloki

Sarajewo - deptak

Sarajewo – deptak

Sarajewo - Baščaršija

Sarajewo – Baščaršija

Sarajewo - Baščaršija

Sarajewo – Baščaršija

Sarajewo - Stare Miasto

Sarajewo – Stare Miasto

Sarajewo - Stare Miasto

Sarajewo – Stare Miasto

Sarajewo - Stare Miasto

Sarajewo – Stare Miasto