Kolej na Podróż

Rzeszów – wrażenia

Rzeszów to stolica województwa podkarpackiego i miasto znane jako jedno z najdynamiczniej rozwijających się polskich miast, przynajmniej jeśli chodzi o ostatnie dziesięciolecie.  Pojechałem sprawdzić, jak wygląda centrum tego miasta – szczerze mówiąc, jechałem z obawami, bowiem naczytałem się złych rzeczy dotyczących bezpieczeństwa w Rzeszowie.

Dworzec kolejowy z zewnątrz nie wygląda zbyt ładnie – odstrasza przede wszystkim wejście do przejścia podziemnego na perony. Perony również nie zachwycają – są jakoś dziwnie wąskie. O wiele lepiej jest w środku. Hol dworca odnowiony, przyjemna poczekalnia z maleńkim stoiskiem, gdzie można zakupić świeże, smaczne kanapki.  Dworzec czynny jest przez całą dobę i nadaje się na nocleg dla oszczędnych.

O wiele gorzej wygląda dworzec autobusowy.  W środku bałbym się spędzić noc, ale na plus należy zaliczyć toalety czynne przez całą dobę.

Na obu dworcach nie znalazłem prysznica. Przydałby się szczególnie latem, kiedy w Rzeszowie bywa naprawdę ciepło.

Najładniejszym miejsce w Rzeszowie jest Rynek z pięknym ratuszem. Z dworca kolejowego do Rynku dojdziemy pieszo w dziesięć minut. Trudno zabłądzić.  Rynek rzeczywiście zachwyca, odnowione kamieniczki, ławeczki w cieniu niewielkich drzewek, kawiarenki i restauracje – miejsce ma specyficzną atmosferę nawet w sobotni poranek, kiedy jeszcze większość lokali i sklepów jest pozamykana, a na ulicach widać pojedynczych przechodniów. No właśnie, Rzeszów wydał mi się dziwnie martwym miastem, ale byłem w tym mieście w sobotę.

Dla zwykłego turysty, takiego jak ja, szybkie zwiedzanie Rzeszowa kończy się na Rynku i okolicznych uliczkach, które wyglądają przeciętnie, jak w wielu polskich miastach. Wrażenie robi dawna Synagoga Nowomiejska, obecnie siedziba Biura Wystaw Artystycznych. oraz kościół św. Wojciecha i św. Stanisława.

Trochę dalej, przy placu Śreniawitów, warto zobaczyć Zamek Lubomirskich, gruntownie odrestaurowaną rezydencję obronną, gdzie urządzono Muzeum Prawa, a na dziedzińcu zamku często odbywają się imprezy plenerowe.  Z kolei dość daleko od centrum, na osiedlu 1000-lecia, zachował się dawny Pałac Jędrzejowiczów – ładna posiadłość dworska, obecnie oddział dla osób z gruźlicą Szpitala Miejskiego.  Ciekawą atrakcją jest też Podziemna Trasa Turystyczna po piwniczkach zabytkowych kamienic 0,5 – 10 m pod płytą Rynku.

Podziemna Trasa Turystyczna: http://www.trasa-podziemna.erzeszow.pl

Na zwiedzanie centrum Rzeszowa, połączone ze śniadaniem w którejś z kawiarenek, wystarczą trzy godziny. Rzeszów może nie jest najatrakcyjniejszy pod względem liczby zabytków, nie może też zaimponować Starówką z rozległymi, brukowanymi uliczkami, ale siła tego miasta polega na czym innym – godne podziwu są inwestycje w infrastrukturę i przemysł, aż trudno uwierzyć, że w takim mieście mogą mieć siedzibę zakłady zajmujące się technologiami hi-tech.  Rzeszów to także ośrodek akademicki – Uniwersytet Rzeszowski, Politechnika Rzeszowska i szereg mniejszych uczelni.

Rzeszów to również dobra baza wypadowa do wycieczek w Podkarpacie. Koleją łatwo stąd dojechać np. do Jarosławia, Przeworska i Przemyśla, po remoncie linii kolejowej do Krakowa skróci się czas przejazdu do Tarnowa i Bochni. Przydałoby się więcej pociągów w stronę Tarnobrzega (skąd można dojechać busem do Sandomierza).  Z rzeszowskiego dworca autobusowego odjeżdża dużo autobusów w stronę Krosna, Sanoka i Leska – do Sanoka dojedziemy dużo szybciej autobusem niż pociągiem, zresztą pociągów w tamtą stronę jest jak na lekarstwo.

Odnośnie innych moich wrażeń – miastu mimo wszystko brakuje metropolitalnego charakteru. Odczuwałem to samo, co w Tarnowie. Niby duże miasto, niby świetnie się rozwija, ale czuć prowincję, szczególnie w sklepach. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, nie wydawało mi się, aby było gorzej niż w innych polskich miastach podobnej wielkości.

Rzeszów ma też problem z toaletami publicznymi. Poza dworcami szalety publiczne zlokalizowane są przy Placu Śreniawitów (czyli przy Zamku Lubomirskich) oraz przy ulicy Towarnickiego.  Od kilku lat mówi się o budowie nowoczesnych szaletów na Bulwarach, gdzie ma być również ogólnodostępny prysznic. Na razie w kilku miejscach można skorzystać z toi-toia.

Z licznych obiektów noclegowych mogę polecić niedrogie Schronisko PTTK w samym centrum miasta. Schronisko o nazwie „Alko” (wbrew nazwie nie jest to schronisko dla imprezowiczów) oferuje wysoki standard za stosunkowo niską cenę. Problem jest jednak z wolnymi miejscami. Schronisko cieszy się dużą popularnością, dlatego zalecam rezerwację już kilka dni przed planowanym przyjazdem.

Strona schroniska: http://www.ptsm-alko.pl/

Ogólnie Rzeszów to całkiem ładne, przyjemne miasto, choć jest jeszcze sporo do zrobienia. Nie polecam na lato – upały bardzo utrudniają zwiedzanie.

Rzeszów - dworzec kolejowy

Rzeszów – dworzec kolejowy

Rzeszów - dworzec autobusowy

Rzeszów – dworzec autobusowy

Rzeszów - Rynek

Rzeszów – Rynek

Rzeszów - Teatr Maska

Rzeszów – Teatr Maska

Rzeszów - dawna Synagoga Nowomiejska

Rzeszów – dawna Synagoga Nowomiejska

Rzeszów - centrum miasta

Rzeszów – centrum miasta

Rzeszów - centrum miasta

Rzeszów – centrum miasta

Rzeszów - centrum miasta

Rzeszów – centrum miasta

Rzeszów - ratusz

Rzeszów – ratusz