Kolej na Podróż

Kocham PKP Intercity – zawieszenie projektu

W związku ze zmianą zarządu PKP Intercity zawieszam mój projekt „Kocham PKP Intercity„. Nowy prezes powinien mieć czas, aby się wykazać; na tym etapie krytyka i naśmiewanie się byłoby nie na miejscu.

Oczywiście na blogu nadal będą pojawiały się informacje o promocjach PKP Intercity, ewentualnie wpisy z wrażeniami z przejazdów pociągami, natomiast przez jakiś czas nie będę parodiował mikoli-lizusków na oficjalnym fanpage’u PKP Intercity na Facebooku.

Jestem też winny czytelnikom sprostowanie. W odpowiedzi na groźby procesów ze strony PKP Intercity napisałem następujące słowa: Szkoda, że firma PKP Intercity w żaden sposób nie promuje ani nie wspomaga stron i blogów promujących podróże koleją, w tym również ich usługi.

PKP Intercity

PKP Intercity przyznało, że wspiera miłośników kolei.

Jak się okazało, PKP Intercity wspiera miłośników kolei, zapraszając największych lizusów na tajne zloty miłośników kolei. Zaproszenie dostaje się za „aktywności fanów wynikające z ich własnych chęci”, czyli podlizywanie się, wyśmiewanie krytyki, publikowanie zdjęć pociągów PKP Intercity na prywatnych profilach i np. na najpopularniejszych profilach kolejowych – kluczowa jest też duża liczba znajomych. Czytając wcześniej wypowiedzi niektórych mikoli-lizusków odnosiłem wrażenie, że ich miłość do PKP Intercity nie jest tak do końca bezinteresowna, co też się potwierdziło. Jednak i tak jestem pod wrażeniem głupoty niektórych z nich.

Niemniej wstrzymam się też z publikacją artykułu ujawniającego, w jaki sposób załapać się na takie zaproszenie, obejmujące również Bilety Weekendowe.

Tych, którzy w jakże typowy dla miłośników kolei i ludzi sukcesu kulturalny sposób zarzucają mi zazdrość itp. informuję, że nie jeździłem i nie będę jeździł na podobne spotkania, ponieważ naprawdę nie jest to mój poziom. Nie należę do tych, którzy wychwalają pod niebiosa każdego, kto im coś da albo zapłaci, co wielokrotnie podkreślałem. Nie zamierzam również zniżać się do poziomu języka dresiarza spod budki z piwem, charakterystycznego dla wielu osób ze środowiska miłośników kolei oraz fanów PKP Intercity. Stawiam na rzetelność, co przekreśla szansę na jakąkolwiek współpracę z jakąkolwiek firmą i rozwój projektów.

Gardzę też osobami, które sprzedają się za kilka gadżetów.

Za prezesem Leonkiewiczem nie przepadałem, bardzo dużo stracił w moich oczach po kilkakrotnie przytaczanym przeze mnie wpisie blogerki Justyny Mazur, nie mówiąc o groźbie procesu. Trzeba mu jednak przyznać, że potrafił zadbać o wizerunek – swój i firmy.

Nie znam osób z nowego zarządu, więc nie będę ich na razie oceniał. Mam nadzieję, że będzie lepiej.