Kolej na Podróż

Poznań w jeden dzień pociągiem – co zobaczyć?

Poznań to stolica Wielkopolski i jedno z moich ulubionych miast. Ulubionych, jeśli chodzi o architekturę oraz atrakcje turystyczne, bo z ludźmi mieszkającymi w Poznaniu mam negatywne doświadczenia, szczególnie jeśli chodzi o dyskusje w internecie. Poznań należy do najpopularniejszych polskich miast wśród turystów, na pewno nie będziecie się tu nudzić, dlatego tylko krótko opiszę moją zwykłą trasę spaceru po centrum miasta.

Nowy dworzec kolejowy Poznań Główny nie przypadł mi do gustu. Niby jest nowocześnie, są markowe sklepy, ale od czasu otwarcia tego dworca i galerii przylegającej do niego, niechętnie zatrzymuję się w tym miejscu. Nie wiem, dlaczego. Okolica również wydaje mi się bardziej niebezpieczna niż kiedyś. Dworzec jak dworzec, istotna wada to fakt, iż nikt nie pomyślał o prysznicu w budynku dworca. Zaleta to hol otwarty przez całą dobę, więc można przenocować na dworcu, aczkolwiek nie polecam.

Z dworca zwykle wychodzę na ulicę Matyi, którą idę w stronę Starego Browaru. Jeśli nie widzę żuli, przechodzę przez nieduży, niezbyt przyjemny park.

Stary Browar to galeria handlowa powstała po opuszczonych budynkach po dawnych browarach Huggera. Do charakteru miejsca nawiązują części galerii (Słodownia, Susznia, Kotłownia), jak również dziedziniec. W Starym Browarze jest mnóstwo sklepów, lokali gastronomicznych; miłośnicy zakupów i nie tylko nie będą się tu nudzić przez kilka godzin. Miejsce bardzo ładne – chętnie odwiedzam je podczas każdej wizyty w Poznaniu.

Ze Starego Browaru wychodzi się na ulicę Półwiejską, czyli poznański deptak. Ulica Półwiejska raczej nie należy do najpiękniejszych, mnie się kojarzy głównie z dresiarzami oraz podejrzanymi osobnikami. Cokolwiek napiszą w przewodnikach turystycznych, dla mnie będzie to zawsze deptak, który trzeba jak najszybciej przemierzyć, aby dojść do Starego Rynku.

Stary Rynek to inna bajka. Piękne miejsce, oszpecone wprawdzie przez dobudowane po wojnie pawilony, pomimo to bardzo fotogeniczne i mające niepowtarzalną atmosferę. Zabytkowe kamienice otaczające rynek, przepiękne „domki budników”, ratusz z koziołkami i pomniki czynią to miejsce najpiękniejszym w Poznaniu. Polecam też spacer po okolicznych uliczkach, bardzo łatwo dojdziemy do zamku i Zespołu Jezuickiego.

Ze Starego Rynku kieruję się w stronę Placu Wolności, dalej idę ulicą 27 grudnia, a potem skręcam w stronę ulicy św. Marcin. Ulicą św. Marcin dochodzę do Ronda Bonarki i wracam na dworzec kolejowy. Brzmi banalnie, lecz po drodze stoi kilka godnych uwagi budynków, między innymi tzw. Okrąglak, piękny rektorat Uniwersytetu Mickiewicza, czy widoczny z daleka Teatr Wielki.

To propozycja na szybki spacer.

Dodatkowe dwie godziny zajmie zwiedzanie Ostrowu Tumskiego, położonego pomiędzy Wartą a Cybiną. Na Ostrowie Tumskim znajduje się kilka zabytków sakralnych, między innymi katedra. Z obiektów świeckich warto zobaczyć Akademię Lubrańskich, pozostałości po dawnej śluzie, czy zabudowę trochę zaniedbanej dzielnicy Śródka, choć w przypadku Śródki poczucie zagrożenia czasami bywa wysokie ze względu na dresiarzy przesiadujących w bramach kamienic. W szalecie publicznym na Ostrowie Tumskim można skorzystać z prysznica, trzeba mieć jednak własny ręcznik, szampon i żel pod prysznic.

Z Ostrowa Tumskiego jest blisko do Jeziora Maltańskiego – sztucznego zbiornika wodnego otoczonego ścieżkami spacerowo-rowerowymi. W sezonie letnim warto tu przyjechać tym bardziej, że ze stacyjki widocznej z ulicy Jana Pawła II odjeżdża Kolejka Parkowa Maltanka – wąskotorówka kursująca po krótkiej, malowniczej trasie do poznańskiego ogrodu zoologicznego. W zoo nie byłem, opinie na temat tej atrakcji są różne, natomiast kolejka parkowa zbiera jak najlepsze recenzje.

Na spokojny spacer warto też się wybrać do Parku Cytadela w pobliżu stacji kolejowej Poznań Garbary. Liczne ścieżki spacerowe, Cmentarz Wojenny Wspólnoty Brytyjskiej, rosarium – polecam szczególnie jesienią.

Bardzo lubię spacerować po Poznaniu, dlatego polecam to miasto każdemu turyście. Ma ono jednak kilka wad. Pierwsza to stosunkowo drogie noclegi, nawet w akademikach. W centrum dominują hostele z salami wieloosobowymi i jedną toaletą z prysznicem na kilkadziesiąt osób. W hostelach można natrafić na podejrzane lub głośne towarzystwo. Druga wada to życie nocne – nie ma tu tak pozytywnej atmosfery jak na przykład we Wrocławiu. Sporo zastrzeżeń można mieć do poziomu bezpieczeństwa (po zmroku), ale za to plus za bazę gastronomiczną – działa kilka barów mlecznych z niedrogimi, smacznymi daniami polskiej kuchni.

Zapraszam do śledzenia naszego profilu na Facebooku. Będzie mi bardzo miło, jeśli udostępnisz ten post znajomym lub dodasz odnośnik do mojego bloga 🙂 A TUTAJ zamieściłem spis najciekawszych artykułów na blogu – na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Rynek

Stary Rynek

Rynek

Stary Rynek – w tle zamek.

Poznań

Kamienice na Starym Rynku

Kamienice

Kamienice na Starym Rynku

Ulica święty Marcin w Poznaniu.

Teatr Wielki

Teatr Wielki

Deptak

Ulica Półwiejska

Stary Browar

Stary Browar

%d bloggers like this: