Kolej na Podróż

Hotel Sportowy w Rawiczu – recenzja

Na początku grudnia 2015 roku postanowiłem kupić Bilet Weekendowy i zwiedzić najważniejsze miasta na trasie Wrocław – Poznań, czyli Wrocław, Rawicz, Leszno i Kościan. Do Poznania nie dojechałem, bo słońce szybko zachodzi, a czasu nie było zbyt wiele. Problemem okazało się znalezienie noclegu – w Lesznie drożyzna, w Kościanie dawniej działał niedrogi hotel przy cukrowni, obecnie na jego temat nic nie wiadomo.  Po krótkich poszukiwaniach znalazłem odpowiadający mi hotel w Rawiczu – Hotel Sportowy prowadzony przez rawicki Ośrodek Sportu i Rekreacji.

Oferta wyglądała zachęcająco, pokój jednoosobowy bez łazienki kosztował 41 złotych za noc, do tego niedaleko dworca i centrum. To, że strona internetowa ma dziwną domenę trochę mnie zdziwiło, ale jeszcze bardziej zdziwił mnie brak adresu e-mail do rezerwacji. Niemniej zdjęcia wyglądały zachęcająco, choć miałem pewne wątpliwości co do łazienek i ubikacji. Opinie na Google też średnie, ale taki już urok małomiasteczkowych hoteli. Pomyślałem, że w najgorszym wypadku jakoś te dwie noce wytrzymam, w końcu dawniej nocowałem w bardzo słabych hotelach.

Zobacz również:
Rawicz
Rawicz – dworzec kolejowy

Rezerwacja przez telefon poszła szybko i sprawnie, do Rawicza dojechałem z godzinnym opóźnieniem z Wrocławia.  Znalezienie hotelu nie stanowiło problemu, wystarczy zapamiętać kilka szczegółów z map Google i trafimy do niego bardzo łatwo.  Formalności związane z zameldowaniem załatwiłem  w miarę szybko, otrzymałem klucz do łazienki, pościel i ręcznik, po czym poszedłem do pokoju, aby rozpakować się i rozpoznać teren. Następnie udałem się na miasto w poszukiwaniu dobrego lokalu gastronomicznego, ale o tym w innej relacji.

Po powrocie z wieczornego spaceru po Rawiczu zabrałem się do bardziej szczegółowej analizy hotelu.  W  hotelu spędziłem dwie noce i płaciłem za nocleg jak każdy inny gość, pracownicy i kierownictwo nie mieli pojęcia, kim jestem.

Zakwaterowano mnie w pokoju dwuosobowym, który miałem tylko dla siebie. Z okna rozpościerał się widok na boisko miejscowego klubu piłkarskiego i na budynek z daleka przypominający kościół, który okazał się pływalnią.  Oprócz łóżek w pokoju znajdowała się szafka nocna, szafa na ubrania, stolik z dwoma krzesłami i dwie szklanki na stoliku, dodatkowo na ścianie zamontowano niewielki telewizor LCD. Z pokoju mogłem wyjść na balkon.

Zaskoczyły mnie uchylone drzwi na balkon, choć na dworze było zimno. Pomimo otwartych drzwi w pokoju było ciepło. Jak się okazało, na kaloryferze w pokoju było stare pokrętło Danfoss (takie czerwone), które powinno być już dawno zmienione i kaloryfer przez cały czas grzał bardzo mocno, przy próbie regulacji pokrętło odpadło, ale udało mi się nałożyć z powrotem i trochę okiełznać kaloryfer. Z jednej strony to dobrze, bo w pokoju miałem cieplutko, a w nocy i rano na dworze było bardzo zimno, z drugiej źle dla zarządcy hotelu, ponieważ traci ogromne pieniądze na rachunki za ogrzewanie, a wystarczyłoby tylko zmienić pokrętło na nowszy typ – spora oszczędność i koszty niższe, co być może przełożyłoby się na jeszcze niższe ceny usług.

Pokój nieduży, czysty, wydawało mi się że jedno z łóżek jest dla mnie za małe, więc wybrałem to, które mi bardziej odpowiadało, ale nie dam sobie głowy uciąć, być może oba łóżka były jednakowej wielkości. Następnie trochę czasu zajęło mi nawleczenie pościeli na kołdrę. Jak przeczytacie opinie na temat hotelu, to niektórzy zwracają uwagę na zbyt małą pościel – trochę w tym racji. Pościel jest dość stara, podobnie jak ręcznik, ale nie była brudna ani podziurawiona. Odnośnie wielkości pokoju nie mam zastrzeżeń – w obiektach tej kategorii cenowej trafiałem w większości na pokoje podobnej wielkości, plus za nowe meble i czystość.

Włączyłem telewizor – kilkadziesiąt kanałów z analogowej telewizji kablowej, jest co oglądać.  Jeśli ktoś się będzie nudził, doceni telewizor w pokoju.

Hotel Sportowy oferuje pokoje z łazienkami i pokoje bez łazienek. Ze względu na cenę wykupiłem miejsce w pokoju bez łazienki. Jak w podobnych obiektach łazienki są na korytarzu. Co dziwne, przy zameldowaniu otrzymujemy klucz do pomieszczenia z ubikacją, umywalkami i prysznicami, dla mnie to dziwne, choć można zrozumieć zarządcę, iż nie chce, aby łazienka w hotelu zamieniła się w szalet, z którego korzystają np. bezdomni.

Łazienki są wyremontowane i czyste. Niestety, mają jeden mankament – jest tylko jedna kabina z muszlą klozetową. Do tego dwie umywalki i aż cztery kabiny prysznicowe, więc z nie będzie problemów z kolejką pod prysznic. Co do pryszniców – to hotel głównie dla sportowców, dlatego taka liczba pryszniców nie powinna dziwić. Natomiast jeden „kibel” na cały hotel w części męskiej to trochę za mało, szczególnie przy dużym obłożeniu lub w sezonie grypy żołądkowej. Sytuację poprawiłoby udostępnienie toalet przy wejściu na parterze, ale one też były zamknięte, być może są tylko dla gości restauracji. Jest dużo lepiej niż w hostelach, gdzie jedno koedukacyjne pomieszczenie z muszlą i kabiną prysznicową przypada na kilkadziesiąt osób, ale warto byłoby to poprawić.

Kuchnia na pierwszy rzut oka wydaje się czysta. Nie ma wprawdzie talerzy i sztućców, jest za to kuchenka mikrofalowa i czajnik bezprzewodowy,a  w pokoju mamy dwie szklanki, dzięki czemu możemy sobie zrobić kawę lub herbatę. Niestety, czar prysł, kiedy otworzyłem pokrywę czajnika, aby sprawdzić kamień i czystość. Po prostu katastrofa – mnóstwo kamienia i osad przypominający wodorosty. Zrezygnowałem z herbaty.  Kolejny drobiazg psujący całość – wystarczyłoby kilka razy w roku odkamienić czajnik i dobrze wyczyścić albo kupić nowy. O wymianę prosi też niezbyt zachęcająco wyglądająca kuchenka mikrofalowa.  Nowy czajnik raz na kilka lat, podobnie jak kuchenka mikrofalowa, to nie są duże wydatki, a znacznie poprawiłyby ogólne wrażenie.

Z wyżywieniem w Rawiczu jest problem, szczególnie w weekendy, kiedy w restauracji na parterze odbywają się imprezy zamknięte.  Restauracja „Sportowa”, bo o niej mowa, zbiera bardzo dobre recenzje na Facebooku, chwalone są ceny i jakość dań, ale na profilu Facebookowym nie ma menu, a restauracja nie ma własnej strony internetowej.  Pierwszego dnia trafiłem na imprezę zamkniętą, restauracja była nieczynna  i musiałem szukać czegoś do zjedzenia na mieście. Niestety, byłem bardzo niezadowolony, bo okazało się, że w centrum Rawicza lokali gastronomicznych jest mało, jedzenie drogie, a porcje i smak pozostawiają wiele do życzenia. Następnego dnia zjadłem obiad w restauracji „Sportowa”. Wybrałem pierogi ruskie – bardzo smaczne. Ceny nie są najniższe, ale nie są też wygórowane, a pod względem jakości restauracja „Sportowa” bije na głowę rawickie fast-foody z centrum.  Restaurację działającą na parterze hotelu mogę z czystym sumieniem polecić – duży wybór dań, ceny przystępne, w zasadzie to chyba jedyne miejsce w Rawiczu, gdzie można smacznie zjeść za rozsądną cenę.

W hotelu spędziłem dwie noce. Obłożenie było bardzo małe, przynajmniej w skrzydle, w którym nocowałem. Cicho, ciepło, spokojnie. Wstałem  wypoczęty, nie było problemu z porannym wyjściem na miasto, ogólnie wyspałem się i czas spędzony w tym hotelu, pomimo pewnych wad, uważam za bardzo udany, bowiem wypocząłem fizycznie i psychicznie.

LOKALIZACJA:

Lokalizacja idealna. Około 1,2 km od dworca kolejowego w Rawiczu, na nogach idzie się 12-15 minut. Do centrum jeszcze bliżej, niecałe 100 metrów dalej zaczynają się rawickie Planty otaczające śródmieście z szachownicowym układem ulic, do Rynku i deptaka dojdziemy w ciągu 6-7 minut.  Bardzo spokojna okolica, o ile nie odbywają się mecze piłkarskie. 10/10.

WYPOSAŻENIE:

Wyposażenie w porządku jak na hotel tej kategorii cenowej. Jak pisałem przydałoby się wymienić niektóre rzeczy na nowe, przydałoby się więcej ubikacji, ale ogólnie jest całkiem dobrze. Nie ma rewelacji, nie jest też źle.  Przydałby się też monitoring. Gniazdka w pokoju działały.

CZYSTOŚĆ:

Było bardzo czysto. Nie miałem zastrzeżeń co do czystości na korytarzu, w pokoju, w łazience, w kuchni też wszystko wyglądało dobrze, dopóki nie otworzyłem pokrywy od czajnika i nie zajrzałem do kuchenki mikrofalowej.  Ocena 9/10.

PERSONEL:

Podczas pobytu miałem kontakt z dwiema paniami na recepcji.  Starsza z pań miła, uprzejma, uczynna, choć trochę niezbyt rozgarnięta. Młodsza bardzo ładna, też miła i uprzejma.

Co ciekawe, w hotelu kontakt z obsługą ograniczony jest do minimum. Recepcja mieści się w zamkniętym pomieszczeniu, gdzie wchodzimy tylko, aby się zameldować, ewentualnie kiedy czegoś potrzebujemy.  Nie trzeba zostawiać kluczy podczas spacerów po mieście, a kiedy opuszczamy hotel, wrzucamy klucz do skrzynki.  Ode mnie plus za takie rozwiązanie, lecz znajdą się tacy, którzy lubią pomęczyć panie na recepcji i będą zawiedzeni.

STOSUNEK CENA/JAKOŚĆ:

Stosunek jakości do ceny jest bardzo dobry, szczególnie uwzględniając lokalizację oraz fakt, że Rawicz jest bardzo dobrą bazą wypadową.  Pokoju jednoosobowego za tę cenę nie znajdę chyba w promieniu 100 kilometrów, natomiast pokoje z łazienkami w niewiele wyższych cenach można znaleźć w Obornikach Śląskich.  W stronę Poznania nie ma nic, co mogłoby konkurować cenowo z hotelem w Rawiczu.

PODSUMOWANIE:

Hotel Sportowy w Rawiczu to hotel o dużym potencjale, całkiem dobry obiekt, jednak zaniedbany i źle zarządzany. W recenzji wytknąłem kilka wad, ale są to drobiazgi, które można szybko naprawić przy stosunkowo niedużych kosztach, znacznie poprawiając ogólne wrażenie.  Po hotelu tej kategorii nie należy oczekiwać luksusów, to miejsce, gdzie można za niewielką cenę spokojnie przenocować, raczej dla niewymagających osób. Jak pisałem, przez te dwie noce odpocząłem, dlatego jestem zadowolony z pobytu i chętnie zatrzymałbym się tu jeszcze raz tym bardziej, iż w okolicy Rawicza jest sporo miejsc wartych odwiedzenia.

Co warto byłoby poprawić oprócz toalet? Według mnie nowa pościel i ręczniki, do tego jakieś ulotki na temat atrakcji turystycznych wręczane gościom wraz z ręcznikiem i kluczami przy zameldowaniu. OSiR jako zarządca powinien rozważyć, aby  zaoferować np. zniżkę 50% lub bezpłatną godzinę na pływalni, przynajmniej dla osób, które wykupią miejsce w pokojach z łazienkami.  Nie można zapomnieć o stronie internetowej w atrakcyjnej domenie oraz adresie e-mail do rezerwacji.  Wypadałoby też, aby gość zastał pościelone łóżko – w niektórych schroniskach i hostelach to standard.

Hotel Sportowy trudno ocenić w liczbach. Dałbym mu ocenę 7,7 na 10.  Na pewno będę ten hotel brał pod uwagę podczas kolejnych podróży. Jak na małomiasteczkowy hotel jest dobrze.

Hotel Sportowy
Spokojna 1a, 63-901 Rawicz
Strona internetowa: http://www.promar.nazwa.pl/strona_osir_rawicz/osrodek_sportu_rekreacji/index.php?hotel,10

Hotel Sportowy w Rawiczu - budynek

Hotel Sportowy w Rawiczu – budynek

Hotel Sportowy w Rawiczu - korytarz

Hotel Sportowy w Rawiczu – korytarz

Hotel Sportowy w Rawiczu - kuchnia

Hotel Sportowy w Rawiczu – kuchnia

Hotel Sportowy w Rawiczu - widok z okna pokoju

Hotel Sportowy w Rawiczu – widok z okna pokoju

Hotel Sportowy w Rawiczu - mój pokój

Hotel Sportowy w Rawiczu – mój pokój

Hotel Sportowy w Rawiczu - mój pokój

Hotel Sportowy w Rawiczu – mój pokój

%d bloggers like this: