Kolej na Podróż

Czeski Cieszyn – co zobaczyć?

Dużo osób czyta opublikowane wcześniej artykuły o Czeskim Cieszynie. Pisałem o dworcu kolejowy, pisałem o zakupach, wielu internautów natomiast interesuje, co zwiedzić w Czeskim Cieszynie.

Problem jest jeden – Czeski Cieszyn to brzydkie miasto i w zasadzie nie ma w nim miejsc, które można by polecić. Polski Cieszyn jest dużo ładniejszy.

Granicę polsko-czeską przekraczamy najczęściej na Moście Przyjaźni. Pierwsze widoki nie wróżą nic złego – widzimy malowniczą Olzę, niebrzydkie budynki, po czeskiej stronie niedawno odnowiono ścieżki spacerowo-rowerowe nad Olzą.

Po przekroczeniu mostu po prawej stronie zobaczymy budynek z szyldem „Avion”. Oficjalnie kawiarnia literacka i czytelnia, w praktyce bardzo dziwne miejsce, gdzie często spotykają się jacyś wielcy artyści z Zaolzia. Jako hasło reklamowe ktoś wymyślił słowa „kawiarnia, której nie ma” – ten ktoś powinien udać się natychmiast na obserwację psychiatryczną, podobnie jak ci, którzy to głupie hasło powtarzają. Co ciekawe, kawiarnia ma dwie nazwy „Avion” i „Noiva”. Miejsce, jak i otoczka wokół niego, bardziej przypominają szpital psychiatryczny niż obiekt wart polecenia. Współczuję uczniom, którzy mają tam praktyki. Z tyłu budynku znajdują się szalety miejskie.

Powiązane artykuły:
Zakupy w Czeskim Cieszynie – co przywieźć z Czech?
Czeski Cieszyn – dworzec kolejowy
Moravskoslezsky kraj – co zwiedzić?
Cieszyn – spacer po centrum

Po lewej stronie znacznie lepiej wygląda Těšínská tiskárna (Drukarnia Cieszyńska) założona w 1806 roku. Należy do najbardziej znanych czeskich drukarni, w czasie studiów bohemistycznych wielokrotnie spotykałem się z książkami specjalistycznymi wydrukowanymi w tym miejscu.

Idąc Aleją Główną (

Z Alei Głównej do Rynku (Plac Armii Czechosłowackiej) dojdziemy deptakiem. Brzydki deptak nosi nazwę Odboje (Ruchu Oporu) i na pewno nie należy do najpiękniejszych ulic w Republice Czeskiej. Nieźle wygląda jedynie cukiernia przy deptaku.

Z deptaku przechodzimy na (Plac Armii Czechosłowackiej), zrewitalizowany plac z niebrzydkim ratuszem, otoczony brzydkimi kamienicami. Jakkolwiek rynek nie robi na mnie wrażenia pod względem architektonicznym, to lubię na nim przesiadywać na wygodnych ławkach. W dni robocze to bardzo przyjemne miejsce, przynajmniej do 19:00-20:00, później zbiera się tam nieciekawe towarzystwo. W weekendy jest tam martwo.

Uliczki pomiędzy rynkiem a ulicą (Dworcową) wyglądają bardzo przeciętnie. Z kolei na ulicy Dworcowej tylko jedna kamienica wyróżnia się na tle innych.

Dworzec kolejowy w Czeskim Cieszynie to najładniejsze miejsce w mieście. Napisałem o nim osobny artykuł, więc nie będę się powtarzał. Nawet, jeżeli nie wybieracie się w podróż pociągiem do innego czeskiego miasta, warto tu zajrzeć.

Czeski Cieszyn po przejściu przez przejście podziemne pod torami zamienia się w jedno wielkie, brzydkie blokowisko. Gdyby nie supermarkety tuż przy wyjściu z przejścia, odradzałbym zwiedzanie. Dawniej tłumy zmierzały na mieszczące się tam targowisko, obecnie poza „Billą” i niedalekim supermarketem „Tesco” nie ma tu nic ciekawego. Jeżeli miałbym polecić cokolwiek z tej części miasta, załapałby się budynek Teatru Cieszyńskiego (Těšínské divadlo). Oczywiście nie spodziewajcie się cudów po urodzie budynku. Kawałek dalej jest też czeski Kaufland.

Jak pisałem, Czeski Cieszyn to brzydkie miasto, do którego warto przyjechać na zakupy, ewentualnie pospacerować po wyremontowanych ścieżkach nad Olzą.  Pod względem zabytków i muzeów nie ma nic do zaoferowania, poza dworcem kolejowym.

Polacy zachwycają się miejscowymi lokalami gastronomicznymi i czeskim jedzeniem. Moim zdaniem o wiele lepsze jedzenie i lokale są po polskiej stronie, a jeżeli ktoś lubi tłuste, niezdrowe jedzenie spożywane w oparach dymu papierosowego, to jego sprawa.  Dobrą opinią cieszy się Restaurace 7 przy Alei Głównej, gdzie codziennie oferowane są trzy dania główne w niewygórowanych cenach. Dużo osób jada w barze z kanapkami naprzeciwko dworca kolejowego, lecz mnie się osobiście ten lokal nie przekonał.  Przy głównym placu czynnych jest kilka fast-foodów, jakość jednak pominę milczeniem. Polacy chwalą „za klimat” zakopconą restaurację „U Huberta” niedaleko Mostu Przyjaźni.

Moje oceny być może są zbyt surowe, ale nie cierpię dymu papierosowego, a tym bardziej czeskiego jedzenia. Naprawdę lepiej zjeść po polskiej stronie.

Czeski Cieszyn, pomimo brzydoty, w dzień jest przyjemnym miastem, wartym odwiedzenia. W dni robocze po 19:00 robi się tu jednak martwo. Ożywają kluby, knajpy i restauracje zamieniające się w godzinach wieczornych w piwiarnie, natomiast poza nimi jest martwo, co mnie zawsze dziwi. Rośnie też poczucie zagrożenia. O ile za dnia nie ma się czego bać, to wieczorem na ulicach pojawia się mnóstwo dresiarzy, żuli i osobników w stanie wskazującym na spożycie lub chorobę psychiczną. Gwoli sprawiedliwości dodajmy, że dużo dresiarzy to Polacy.

Szalety publiczne są za kawiarnią „Avion”, w kontenerze przy Placu Armii Czechosłowackiej, na dworcu kolejowym oraz w przejściu podziemnym prowadzącym do „Billi”. Po 19:00 toalety dostępne tylko na dworcu kolejowym. Należy mieć przy sobie własny papier toaletowy, bowiem w Czechach powszechną praktyką jest wydzielanie papieru toaletowego w maleńkich kawałkach.

Co do Czeskiego Cieszyna mam mieszane uczucia, skąd się jednak biorą zachwyty Polaków nad tym miejscem? To proste – Polacy są ślepo zakochani w Czechach i nawet najbrzydsze czeskie miasto będzie piękniejsze niż najpiękniejsze polskie miasto, każde czeskie danie będzie pyszne, a rzeczy, które w Polsce byłyby odbierane jako najgorsza wada, w Czechach będą zaletą.

Spodobał ci się wpis? Jeśli tak, zapraszam do polubienia naszego profilu na Facebooku.

Czeski Cieszyn

Czeski Cieszyn – Avion, „kawiarnia, której nie ma”

Czeski Cieszyn

Czeski Cieszyn – Aleja Główna

Czeski Cieszyn

Czeski Cieszyn – najładniejsza ulica w centrum

Czeski Cieszyn

Czeski Cieszyn – deptak (ulica Ruchu Oporu)

Czeski Cieszyn

Czeski Cieszyn – Plac Armii Czechosłowackiej

Czeski Cieszyn - ratusz

Czeski Cieszyn – ratusz

Olza

Rzeka Olza