Kolej na Podróż

Katowice – krótki spacer po centrum

Katowice nie należą do moich ulubionych miast. Niestety, często muszę się tam przesiadać, a oczekiwanie na przesiadkę trwa czasami półtorej godziny lub więcej, więc jest okazja, aby trochę pospacerować po centrum. Mimo intensywnej promocji regionu nie mam ochoty, aby pędzić na Nikiszowiec lub Giszowiec przez osiedla familoków, gdzie przesiadują napakowani dresiarze, ani na dłuższy spacer po ulicach, gdzie kręci się mnóstwo podejrzanych osobników. Nie moje klimaty. Natomiast same familoki podobają mi się, podobnie jak popadające w ruinę kamienicę. Wszystko mogłoby być świetną atrakcją turystyczną, gdyby zadbano o bezpieczeństwo zwiedzających i infrastrukturę.

 

Na szczęście najładniejsza część Katowic znajduje się tuż przy dworcu kolejowym. Muszę stwierdzić, że po remontach odcinek od dworca do Spodka będzie wyglądał bardzo ładnie. Natomiast dalej są blokowiska…

 

Jeżeli chcecie dostrzec urok Katowic, musicie wybrać godziny od 7-9 w lecie, kiedy jeszcze nie świeci ostre słońce lub któryś z pochmurnych dni, przy czym na niebie nie powinny wisieć ołowiane chmury. Takie dni zdarzają sie wczesną jesienią lub późną wiosną, trudno mi to dokładniej opisać. Kiedy będzie taki dzień, poczujecie to.

 

Mój spacer był bardzo krótki. Od ulicy Stawowej, przez Rynek, do skrzyżowania ulicy Warszawskiej z ulicą Dudy-Gracza. Powrót na dworzec przez ulicę Mariacką. Później krótki spacer od ulicy Stawowej do Spodka. Druga część spaceru to wyjście z dworca ze strony Placu Oddziałów Młodzieży Powstańczej, przejście przez brzydki Park Andrzeja i błądzenie aż do ulicy Poniatowskiego. Powrót remontowaną ulicą Kościuszki. Nic specjalnego. Katowice z tej perspektywy, przy odpowiedniej pogodzie, nie prezentują się aż tak źle.

 

Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć opisywanych miejsc. Zdjęcia pochodzą z różnych dni, akurat podczas zwiedzania nie sfotografowałem wszystkich miejsc, niektóre zwiedziłem również w innych dniach, kiedy były lepsze warunki do robienia zdjęć. W Katowicach nie czuję się bezpiecznie, więc zdjęcia robiłem w pośpiechu. Podczas spaceru zrobiłem dużo więcej zdjęć, jednak okazały się zupełnie nieprzydatne do publikacji z prostego względu – cały urok zdjęcia popsuły zaparkowane wszędzie samochody.

 

Katowice - ulica Stawowa

Katowice – ulica Stawowa

Ulica Stawowa to jeden z dwóch deptaków w Katowicach. Ulica prowadząca z Placu Szewczyka do ulicy Piotra Skargi wygląda całkiem ładnie – dużo sklepów i lokali gastronomicznych, dużo ludzi, ale niestety również dużo żebraków i podejrzanych osobników.

 

Katowice - ulica 3 Maja

Katowice – ulica 3 Maja

Ulica 3 Maja – ulica przecina Stawową i jeżeli idziemy Stawową od strony dworca kolejowego, w prawo skręcimy na Rynek. Po remoncie Ulica 3 Maja wygląda bardzo ładnie, również sporo sklepów i lokali gastronomicznych, kreci się dużo ludzi. Sam Rynek bez rewelacji. Być może po zakończeniu remontu będzie wyglądał lepiej i uda mi się zrobić lepsze zdjęcia.

 

Katowice - ulica Warszawska

Katowice – ulica Warszawska

Ulica Warszawska – ruchliwa, główna ulica otoczona starymi kamienicami. Wraz z bocznymi uliczkami byłaby idealnym miejscem do fotografowania architektury, gdyby nie dwa problemy: pierwszy to bezpieczeństwo, pomimo obecności pieszego patrolu policji nigdy nie czuję się na tej ulicy bezpiecznie, drugi to wszędobylskie samochody. Nawet, jeżeli uda wam się zrobić zdjęcie, okaże się ono bezwartościowe, bowiem samochody psują całą kompozycję.

 

Katowice - ulica Mariacka

Katowice – ulica Mariacka

Ulica Mariacka – deptak Katowic, podobno reprezentacyjna ulica miasta. Nie prezentuje się najgorzej, ale określenie „ładna” byłoby na wyrost. Na ulicy można wstąpić do któregoś z barów lub lokali rozrywkowych. Daleko jej do deptaków innych miast. Mimo monitoringu również nie czułem się bezpiecznie.

 

Katowice - ulica Kościuszki

Katowice – ulica Kościuszki

Ulica Kościuszki i inne – część centrum od strony Placu Oddziałów Młodzieży Powstańczej jest o wiele trudniejsza do sfotografowania, również między innymi ze względu na samochody, a sam Plac Oddziałów Młodzieży Powstańczej i pobliski Plac Andrzeja to wyjątkowo nieciekawe miejsca, szczególnie pod wieczór i po zmroku. Dobre miejsce na zwykły spacer, można natrafić na piekarnie ze smacznym pieczywem, na jednym z placów urządzono niewielkie targowisko.

 

To tyle o moim krótkim spacerze po Katowicach. Taki spacer polecam osobom czekającym dwie godziny lub więcej na przesiadkę, ale nie próbujcie naśladować tej trasy w nocy – Katowice to nie jest bezpieczne, tętniące życiem miasto, gdzie można sobie spacerować jak po centrum Krakowa lub Wrocławia w sezonie letnim lub w weekendy.

 

Wbrew pozorom Katowice i inne miasta Górnego Śląska mają spory potencjał turystyczny ze względu na architekturę w centrum – szczególnie osiedla familoków. Trzeba jednak sporo poprawić – przede wszystkim bezpieczeństwo, później infrastrukturę (nawet takie drobiazgi jak szalety publiczne, czy plany miasta z zaznaczonymi atrakcjami), na koniec wszystko odpowiednio rozreklamować. Wątpię jednak, czy ktoś o tym pomyślał. Pewnie za jakiś czas wyburzą osiedla familoków, aby zbudować apartamentowce, parkingi lub kolejną galerię handlową.

 

Katowice - kamienica na skrzyżowaniu Mariackiej z Francuską

Katowice – kamienica na skrzyżowaniu Mariackiej z Francuską

%d bloggers like this: