Kolej na Podróż

Kolej w Rumunii – przewodnik dla pasażerów

Przewoźnik narodowy: CFR (Societatea Nationale a Cailor Ferate Române)
Strona internetowa: www.cfr.ro 
Ostatnia aktualizacja: 09.12.2018

Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do Rumunii w 2007 roku, tamtejsze koleje zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Na tle kolei serbskich i bułgarskich wypadały bardzo dobrze, przypominały wtedy koleje polskie, czy węgierskie. Obecnie, po latach, wydaje się, że w porównaniu do Polski wypadają blado – pod względem taboru i prędkości na trasach. Wyremontowane polskie dworce wyprzedziły dworce w Rumunii, prędkości, podobnie jak rozkład jazdy, pozostawiają wiele do życzenia.

Podróż pociągami lokalnymi po Rumunii to przygoda, ale trzeba mieć sporo czasu i pieniędzy na noclegi, bo ceny w Rumunii do najniższych nie należą. Mimo to sporo Polaków darzy ten kraj i koleje rumuńskie ogromną sympatią.

Zobacz również:

Koleje wąskotorowe w Rumunii
Astra Trans Carpatic – nowy przewoźnik w Rumunii (prezentacja)

Rozkład jazdy i ceny

www.cfrcalatori.ro – na tej stronie internetowej znajdziecie informacje o rozkładzie jazdy i aktualnych ofertach promocyjnych. W angielskiej wersji strony (należy kliknąć w flagę w prawym górnym rogu) większość artykułów pozostała nieprzetłumaczona.

mersultrenurilor.infofer.ro – wyszukiwarka połączeń, znacznie wygodniejsza.

Aplikacja mobilna kolei rumuńskich

Mapa kolejowa Rumunii w pliku png(aut. Maximilian Dörrbecker, CC-BY-SA, Wikimedia Commons)

UWAGA!!! OD KWIETNIA 2017 ROKU KOLEJE RUMUŃSKIE NIE HONORUJĄ BILETÓW BALKAN FLEXIPASS.

 

Linia kolejowa pomiędzy Ploiesti a Sinaia. (aut. Gabriel, CC-BY-SA, flickr.com) 

 

Jak dojechać do Rumunii

Nie kursują bezpośrednie pociągi z Polski Rumunii. Obecnie najlepszym sposobem na dotarcie do Rumunii są bezpośrednie loty liniami niskobudżetowymi do miasta Kluż Napoka lub przelot samolotem linii lotniczych LOT z Warszawy do Bukaresztu.

Inny sposób to dojazd przez Budapeszt. Dzięki nowym ofertom można niedrogo dojechać pociągiem PKP Intercity do Budapesztu, a stamtąd pociągiem do Rumunii. Jeśli kupimy bilet Węgry – Rumunia z odpowiednim wyprzedzeniem, będzie nas kosztowało stosunkowo niedrogo.

Miłośnicy kolei wybierają również opcję dojazdu pociągiem przez Ukrainę – dla zwykłego turysty nie jest to jednak zalecany sposób. Najpierw dojeżdżamy autobusem lub pociągiem do Lwowa, następnie jedziemy nocnym pociągiem Lwów – Sołotwyno do stacji końcowej, gdzie pieszo przekraczamy granicę. Po przekroczeniu granicy znajdujemy się w ładnym miasteczku Syhot Marmareski (Sighetu Marmatiei), skąd odjeżdża kilka pociągów dziennie do mało znanych stacji lub do Kluż-Napoki. Z Sighetu Marmatiei możemy dojechać np. do Viseu de Jos – kursuje tam słynna kolejka leśna. Bilety na pociąg Lwów – Sołotwyno są bardzo tanie, niedrogie są też dopłaty do wagonów typu płackarta i sypialnych.

Osoby jadące pociągiem Lwów – Sołotwyno mogą również wysiąść na stacji Winogradów. Kilkanaście kilometrów od Winogradowa leży ukraińsko-rumuńskie przejście graniczne dla zmotoryzowanych. Prosimy któregoś z kierowców, aby przewiózł nas przez przejście w zamian za symboliczną opłatę lub przewiezienie np. dozwolonej ilości papierosów lub alkoholu. Pierwsze miasto po stronie rumuńskiej to Halmeu. Kilka razy dziennie kursują tam pociągi do ładnego miasta Satu Mare, z którego można pojechać pociągiem nocnym do Bukaresztu.

Dojazd przez Czerniowce zdecydowanie odradzam wszystkim, poza najbardziej radykalnymi miłośnikami kolei.

 

Rumuński pociąg ze zmodernizowanymi wagonami piętrowymi 

 

Podróż pociągiem po Rumunii

Podróż koleją do Rumunii to raczej zadanie dla miłośników kolei. Zwykły turysta, który chce zwiedzić jak najwięcej miast w jak najkrótszym czasie, będzie zawiedziony. Rumuńskie pociągi na większości tras jadą bardzo powoli – średnie prędkości to 40-50 km/h, jeśli nie mniej. Ceny nie należą do najniższych, a dopłaty do wagonów sypialnych oraz kuszetek również są bardzo wysokie w stosunku do zarobków.

Można jechać rumuńskim pociągiem nocnym w zwykłym wagonie z miejscami do siedzenia, lecz ze względów bezpieczeństwa nie polecam tej opcji. Wiem, przeczytaliście na blogach, że to bardzo bezpieczne, że ktoś jechał i nikogo nie okradziono, ale nie zawsze tak jest. Nawet w pociągach dziennych natraficie na podejrzanych osobników.

Ogólnie Rumunia to drogi kraj, jeżeli chcecie nocować w czymś lepszym niż hostel z salą wieloosobową i jedną łazienką na kilkanaście lub kilkadziesiąt osób. Należy więc zadać sobie pytanie, czy warto, czy też można te pieniądze przeznaczyć na coś innego.

Jeżeli natomiast jesteście miłośnikiem kolei, macie bardzo dużo czasu, do tego bilet FIP, warto jesienią lub wiosną pojeździć liniami lokalnymi, aby poczuć specyficzną atmosferę Rumunii.

Osoby mające mało czasu mogą zrobić sobie bazę wypadową w Braszowie, skąd pociągiem łatwo dojechać do Sighisoary, Râşnova (pociąg Braszów – Zarnesti), albo autobusem do Bran.

W pociągach obowiązuje całkowity zakaz palenia, ale pasażerowie palą w przedsionkach.

W innych przypadkach podróż pociągiem po Rumunii jest męcząca i wydaje się ciągnąć w nieskończoność. Koleje przypominają polską kolej sprzed kilkunastu lat.

 

Pociąg z niezmodernizowanymi wagonami piętrowymi. 

 

Ceny biletów

Ceny pociągów Interregio i Intercity w Rumunii są stosunkowo wysokie, natomiast tańsze pociągi Regio jadą bardzo powoli. Jak wynika z cennika, w 2017 roku zlikwidowano progresywną cenę miejscówek i kosztują one tyle samo bez względu na pokonywaną odległość.

Rozróżniamy następujące kategorie pociągów przewoźnika narodowego:

R,RE – pociąg regionalny
IR – Interregio
IRN – Interregio nocny
IC – Intercity

W pociągach IR, IRN oraz IC obowiązuje całkowita rezerwacja miejsc. W pociągach R i RE rezerwacja miejsc jest fakultatywna.

 

Rumuński pociąg lokalny (R) (aut. Phil Richards, CC-BY-SA, flickr.com) 

 

Wagony sypialne i kuszetki

W rumuńskim wagonie z miejscami do leżenia nie jechałem, natomiast wagony sypialne to najczęściej wygodne wagony kupione od kolei niemieckich. Pomimo braku klimatyzacji jedzie się w nich bardzo wygodnie, z reguły jest prąd. Jedyna wada to fakt, iż z prysznica często leci tylko zimna woda.

Dopłaty do kuszetek i wagonów sypialnych (2017):

Wagon z miejscami do leżenia, przedział 6-osobowy: 34 RON
Wagon z miejscami do leżenia, przedział 4-osobowy: 50 RON
Wagon sypialny, przedział 3-osobowy: 58 RON
Wagon sypialny, przedział 2-osobowy: 77 RON
Wagon sypialny, przedział 1-osobowy: 154 RON

 

Rumuński wagon sypialny 

 

Wybrane zniżki

W Rumunii NIE SĄ HONOROWANE ulgi studenckie dla polskich studentów. Wielu polskich „grosikowych turystów” mimo to podczas kontroli udaje, że nie rozumie i próbuje jechać „na chama”, aby później pochwalić się na Facebooku lub na blogu podróżniczym, jak zaoszczędzili w podróży kilka lub kilkanaście złotych. Na szczęście rumuńscy konduktorzy potrafią sobie z takimi poradzić wystawiając mandat, a czasami wzywając policję.

Pasażerowie podróżujący po Rumunii mogą skorzystać z następujących zniżek:

TrenPlus – karta imienna uprawniająca do zniżki 25% przy podróżach koleją. Rumuński odpowiednik czeskiej In Karty. Przeznaczona dla osób często podróżujących po Rumunii. Koszt rocznej karty to 100 RON.

Anticipatie – zniżka za zakup biletu z wyprzedzeniem. Przy kupnie biletu z wyprzedzeniem od 6 do 10 dni otrzymujemy 10% zniżki, przy kupnie z wyprzedzeniem od 11 do 20 dni zniżka wynosi 18%, jeżeli kupujemy bilet z wyprzedzeniem większym niż 21 dni, to otrzymujemy zniżkę w wysokości 25% ceny biletu.

CFR Online – zniżka 5% przy zakupie biletu krajowego przez internet.

Biletul de weekend – zniżka przy kupnie biletu na weekendy na konkretną trasę, bez prawa do przerywania podróży. Jeżeli kupujemy bilet na 2 weekendy, zniżka wynosi 15%, 25% na 3 weekendy, 35% na 4 weekendy. Nie jest to bilet sieciowy, ani odpowiednik polskich biletów weekendowych typu Bilet Podróżnika lub Bilet Turystyczny, dlatego o tym piszę. Na przykład można taki bilet wykupić na trasę Bukareszt – Krajowa, ale będzie on ważny tylko na tej trasie i bez możliwości zwiedzania miast na trasie pociągu.

Biletul dus-intors – bilet powrotny. Przy kupnie biletu powrotnego przez osobę dorosłą naliczana jest zniżka w wysokości 10% od ceny biletu dla pociągów IC, IR lub R w pierwszej lub drugiej klasie, dziecko do ukończenia dziesiątego roku życia uprawnione jest do zniżki 50% przy podróży w drugiej klasie pociągów IC, IR i R.

Cartea VSD – książeczka uprawniająca do zniżkowych podróży powrotnych na wybranej trasie w weekendy ze zniżką 50% w pociągach R lub 35% w pociągach IR. Z regulaminu na stronie kolei rumuńskich nie jest jasne, na jakich warunkach funkcjonuje ta zniżka.

Reduceri de weekend pe Valea Prahovei – zniżka na podróże w weekendy w pociągach R i IR na trasie Sinaia – Braszów. Wysokość zniżki od 31 do 51%.

Minigroup 2-5 – zniżka dla małych grup od 2 do 5 osób. Jeżeli razem podróżują dwie osoby, zniżka dla każdego z pasażerów wynosi 10%. Jeżeli trzy osoby, to zniżka wynosi 15%, w przypadku czterech osób 20%, a przy pięciu osobach 25%.

Biletul de Circuit – bilet wycieczkowy dla grup do sześciu osób. Umożliwia podróż po wybranej trasie w okresie ważności biletu (2 miesiące), z przystankami po drodze.

Reduceri procentuale pe anumite distanţe şi trenuri – coś jak „Połączenie w dobrej cenie”, czyli zniżki handlowe na wybranych trasach w pociągach R i IR, np. na trasie Oradea – Satu Mare.

Z punktu widzenia polskiego turysty najlepsza zniżka to Minigroup 2-5 dla małych grup.

Fotografowanie pociągów i stacji

W Rumunii nie ma problemów z fotografowaniem pociągów i dworców kolejowych, o ile nie zachowujemy się w sposób naruszający ogólnie przyjęte normy.

Najciekawsze z punktu widzenia osób chcących sfotografować tabor kolejowy są okolice Timisoary, Braszowa i Satu Mare, gdzie kursuje sporo używanych francuskich zespołów trakcyjnych.

Ogólnie tabor kolei rumuńskich oraz przewoźników prywatnych jest bardzo zróżnicowany i można zrobić sporo ciekawych zdjęć pociągów z zewnątrz, jak i w środku.

 

Wagon rumuńskiego pociągu IC lub IR. 

 

Połączenia międzynarodowe

Z Bukaresztu można dojechać do wielu europejskich stolic. Najpopularniejsze kierunki to oczywiście Budapeszt i inne węgierskie miasta. Przygotujcie się jednak na wysokie dopłaty do pociągów i niemiłą obsługę w kasach międzynarodowych w Bukareszcie.

Bułgaria, Grecja, Turcja

Kursuje pociąg Sofia – Bukareszt. W sezonie letnim w pociągu będą wagony do Stacji Halkali na przedmieściach Stambułu oraz Salonik.

Rozkład jazdy pociągu na stronie kolei bułgarskich

Prawdopodobnie połączenia Bukareszt – Halkali oraz Bukareszt – Saloniki pozostaną połączeniami sezonowymi.

Dojazd z Bukaresztu do Sofii możliwy jest przez cały rok z przesiadką na stacji Ruse.

Mołdawia

Pomiędzy krajami kursuje tylko jeden pociąg nocny „Prietenia” w relacji Bukareszt – Kiszyniów – Bukareszt. Ze względu na wydłużający się co kilka miesięcy czas przejazdu nie podaję rozkładu jazdy.

Pociąg jest zestawiony z mołdawskich wagonów sypialnych z przedziałami dwu- i czteroosobowymi. Komfort typowy dla pociągów krajów byłego ZSSR, więc nie należy oczekiwać cudów. Według strony kolei rumuńskich bilet w jedną stronę kosztuje równowartość 23 euro, w dwie strony 42 euro. Obowiązuje oferta Smart Prietenia – bilety promocyjne na trasę Bukareszt – Kiszyniów można nabyć za 19 euro. Liczba biletów jest ograniczona, ale nie powinno być kłopotów z ich dostępnością.

Co jakiś czas zmienia się częstotliwość kursowania pociągów. Raz pociągi kursują codziennie, innym razem dwa-trzy razy w tygodniu.

Rozkład jazdy na stronie: www.railway.md

Od 30 września 2015 roku kursuje bezpośredni pociąg Kiszyniów – Jassy. W 2017 roku jego kursowanie zostało ograniczone do weekendów. Szczegółowe informacje: www.kolejnapodroz.pl/2015/10/09/nowe-polaczenie-kiszyniow-jassy

Ważne: w Mołdawii nie obowiązuje Interrail ani Balkan Flexipass.

Serbia

1 sierpnia 2017 roku zlikwidowano połączenie Timisoara – Vrsac, przez co Serbia utraciła ostatnie pasażerskie połączenie kolejowe z Rumunią. Powodem była mała liczba podróżnych i konieczność racjonalizacji kosztów.

Nie kursują już pociągi Jimbolia – Kikinda, które dawniej były ulubionymi pociągami miłośników kolei.

Nie potwierdziły się informacje o powrocie pociągu Bukareszt – Belgrad.

Obecnie więc nie kursują pociągi pomiędzy Serbią a Rumunią.

 

Ukraina

W rozkładzie jazdy 2015/2016 uruchomiono bezpośrednie pociągi regionalne pomiędzy Suczawą a Vadul Siret po ukraińskiej stronie, skąd można dojechać pociągiem podmiejskim do Czerniowiec.

Jedno z najlepszych połączeń z Ukrainy do granicy rumuńskiej to pociąg nocny Lwów – Sołotwyno. Granicę przechodzimy pieszo. Pierwsze miasto po stronie rumuńskiej to Syhot (Sighetu Marmatiei), skąd odjeżdża 5 pociągów regionalnych dziennie. Z pociągu Lwów – Sołotwyno można też wysiąść na stacji Winogradów, następnie udać się w kierunku oddalonego o kilkanaście kilometrów przejścia granicznego dla zmotoryzowanych, poprosić kogoś o przewiezienie przez granicę i kontynuować podróż z rumuńskiej stacji Halmeu do Satu Mare.

Do Kijowa, Odessy i Winnicy można dojechać z przesiadką w Kiszyniowie.

Węgry

Pomiędzy Węgrami a Rumunią kursują liczne pociągi dzienne kwalifikowane, trzy pociągi nocne oraz pociągi lokalne. Pociągi kwalifikowane łączą Budapeszt z najważniejszymi rumuńskimi miastami – Oradeą, Kluż-Napoką, Timisoarą, Krajową, Sighisoarą, Targu Mures, Sybinem i Braszowem. Część dojeżdża do Bukaresztu. Pociągi zestawione są z komfortowych wagonów rumuńskich lub węgierskich – z przedziałami lub bez. Kursuje również bezpośredni pociąg nocny Bukareszt – Wiedeń przez Budapeszt.

Ponadto podróżni mogą skorzystać z kilku połączeń lokalnych:

Debreczyn – Satu Mare (106 km)
Debreczyn – Oradea (105 km)
Debreczyn – Jibou (232 km)
Bekecsaba – Salonta (49 km)
Mateszalka – Carei (34 km)

Pociągi lokalne zestawione są najczęściej ze starych wagonów węgierskich lub rumuńskich i jadą powoli. Z wymienionych miast po stronie rumuńskiej polecam Oradeę, Satu Mare i miasteczko Carei.

Przez Rumunię przejeżdża pociąg Budapeszt – Vidin – Sofia

W grudniu 2015 roku na pociągi do najatrakcyjniejszych miast Rumunii wprowadzono ofertę biletów wycieczkowych, ważnych na przejazd tam i z powrotem w drugiej klasie przez 4 dni.

Do większości rumuńskich miast można też zakupić bilety „Fortuna”, sprzedawane w ograniczonej liczbie na każdy pociąg (odpowiednik Spar Day).

Aktualne ceny biletów można sprawdzić w wyszukiwarce połączeń www.elvira.hu. Jeżeli są dostępne bilety promocyjne „Fortuna”, wyszukiwarka automatycznie udostępni opcje zakupu tych biletów.

Kupując bilet na Węgrzech uważajmy na nazwy miejscowości. W języku węgierskim nazwy niektórych rumuńskich miejscowości brzmią inaczej niż w atlasach, np.

j. węgierski j. rumuński j.polski
Bodzavásár Buzău Buzau
Brassó Brașov Braszów
Jászvásár Iași Jassy
Kolozsvár Cluj Napoca Kluż-Napoka
Nagyszeben Sibiu Sybin
Nagyvárad Oradea Oradea
Segesvár Sighișoara Sighișoara

Pociągi są złożone z różnych wagonów w zależności od relacji i konkretnego połączenia. Raz są to wagony rumuńskie, innym razem węgierskie. Jednak zawsze trzymają przyzwoity poziom.

 

Jeden z pociągów Budapeszt – Bukareszt (I klasa) 

 

Astra Trans Carpatic 

Astra Trans Carpatic to rumuński przewoźnik pasażerski od lutego 2017 roku obsługujący połączenie nocne Bukareszt – Arad. W następnych miesiącach siatka połączeń została rozszerzona o pociąg Bukareszt – Konstanca.

Pociągi Astra Trans Carpatic, według zapewnień przewoźnika, oferują wysoki komfort za cenę porównywalną z państwowym przewoźnikiem CFR.

Pociągi nocne zestawione są z wagonów bezprzedziałowych z miejscami do siedzenia, wagonów z miejscami do leżenia oraz wagonów sypialnych (zwykłych i LUX). Ceny biletów podobne jak w pociągach CFR i zależą od pokonywanej odległości. Niezależne od pokonywanej odległości są natomiast ceny miejscówek. Polskich turystów powinna zainteresować trasa Bukareszt – Arad, ponieważ pociągi zatrzymują się między innymi w Braszowie. Inny popularny przystanek to Sighisoara, jednak godziny przyjazdów i odjazdów nie są dogodne dla turystów.

Szczegółowy rozkład jazdy i cennik znajdziecie na stronie internetowej przewoźnika, która jest jednak wykonana bardzo słabo, biorąc pod uwagę ambicje oraz zapowiedzi uruchomienia w przyszłości nowych połączeń.

Zaletą pociągów Astra Trans Carpatic są wysokie zniżki na bilety dla uczniów i emerytów (około 40%) oraz studentów (ok. 70%). Nie wiadomo jednak, czy dotyczą one polskich obywateli.

Strona internetowa: www.astratranscarpatic.ro

 

Wagon bezprzedziałowy Astra Trans Carpatic (mat. prasowe Astra Trans Carpatic) 

 

Regionalni przewoźnicy prywatni

W Rumunii większość kolejowych przewozów pasażerskich skupiona jest wokół kolei państwowych – CFR Calatori. Istnieją jednak linie, które obsługiwane są przez przewoźników prywatnych. Z reguły są to nierentowne linie lokalne o małym znaczeniu. Poniżej zamieszczam listę znanych mi rumuńskich przewoźników prywatnych. Przewoźnicy nie honorują biletów Interrail ani Balkan Flexipass. Lista połączeń może nie być aktualna, bowiem sytuacja wokół kursowania pociągów pasażerskich w Rumunii zmienia się bardzo często, a monitorowanie wszystkiego na bieżąco jest bardzo trudne.

Regiotrans

Największy i najbardziej znany z rumuńskich przewoźników prywatnych. Jak informuje na swoich stronach, oprócz połączeń lokalnych, uruchamia także pociągi inter-regio. Pociągi Regiotrans można spotkać głównie na liniach lokalnych wokół Braszowa, Sighisoary, Timisoary, Aradu oraz Jassy. Ponadto Regiotrans obsługuje połączenia Sibiu – Praid, Hunedoara – Deva, Lupeni – Simeria, Ramnicu Valcea – Alunu, Corabia – Caracal, Rosiori Nord – Turnu i kilka mniej ważnych. Szczegółowe informacje o połączeniach, rozkładach jazdy oraz cenach znajdziecie na stronie internetowej przewoźnika. Tabor to najczęściej spalinowe zespoły trakcyjne zakupione od kolei francuskich.

Strona internetowa: www.regiotrans.ro

Pociąg Regiotrans 

 

Servtrans Invest

Przewoźnik towarowy, który od 2009 wszedł na rynek kolejowych przewozów pasażerskich w Rumunii. Na razie obsługuje tylko relacje: Rosiori Nord – Turnu Magurele, Rosiori Nord – Costesti oraz Faureri – Tecuci. Brakuje oficjalnych informacji o taborze, na jednym z forów rumuńskich widziałem zdjęcia pociągów. Wagony na trasach z Rosiori Nord wyglądały na stare i zaniedbane, natomiast wagony pociągów Faureri – Tecuci to wagony zmodernizowane, z siedzeniami plastikowymi, podobnymi do siedzeń w autobusach komunikacji miejskiej.

Strona oficjalna: www.servtrans-invest.com

Transferoviar

Przewoźnik operujący na kilku liniach lokalnych w okolicach miast Kluż-Napoka, Ploiesti i Buzau. Ponadto obsługuje przewozy pasażerskie w relacjach Titad Sud – Oltenita, Caransebes – Boutari, Galati – Barlad oraz Oradea – Cordau. Tabor firmy to spalinowe zespoły trakcyjne odkupione od kolei niemieckich i holenderskich. Rozkład jazdy oraz informacje o cenach biletów można znależć na stronie internetowej przewoźnika.

Strona oficjalna: www.transferoviarcalatori.ro

Pociąg Transferoviar (aut. Phil Richards, CC-BY-SA, flickr.com 

 

Viaterra Regional

Podobnie jak Servtrans jest to głównie przewoźnik towarowy, który od 2009 obsługuje kilka lokalnych połączeń pasażerskich. Pociągi pasażerskie przewoźnika Via Terra Regional kursują na następujących liniach: Satu Mare – Bixad (52 km), Bistrita Nord – Bistrita Bargaului (30 km), Oradea – Margita – Sarmasag (131 km). Rozkład jazdy i taryfa są dostępne na stronach przewoźnika (również po angielsku). Tabor składa się z używanych spalinowych zespołów trakcyjnych zakupionych od kolei francuskich. Ruch na niektórych liniach może być już zawieszony.

Strona oficjalna: www.viaterraspedition.ro/en/regional/regional.php
Jeden z pociągów Via Terra na You Tube
Pociąg Via Terra w Oradei (na You Tube)

Dworce kolejowe w Rumunii

Rumuńskie dworce kolejowe przypominają polskie dworce sprzed programu rewitalizacji, czyli jeszcze sprzed 10-15 lat. Co do wyglądu – z zewnątrz jest różnie. Trafiają się dworce z bardzo ładną elewacją, jak i dworce, z których chce się jak najszybciej uciekać. Wnętrza dworców z reguły wyglądają przeciętnie, o ile nie są zamknięte na cztery spusty. Na dworcach jak w Polsce – kasy, kioski, punkty gastronomiczne i toalety, w przeciwieństwie do Polski prysznica nie sposób znaleźć.

Oto kilka najciekawszych rumuńskich dworców kolejowych, które zainteresowały mnie podczas pisania artykułu:

Dworzec kolejowy w Curtea de Arges

Curtea de Arges to rumuńskie miasteczko znane z pięknych cerkwi – książęcej i metropolitalnej, w której znajdują się groby królów rumuńskich – Karola I i Ferdynanda I. Mniej znanym zabytkiem, choć również wartym uwagi, jest dworzec kolejowy Curtea de Arges.

Dworzec jest unikatowym dziełem architektury łączącym w sobie elementy zachodniej Europy i rumuńskie. Budynek oddany do użytku 27 listopada 1898 roku zaprojektował francuski architekt Andre Lecomte. Elementy dekoracyjne przypominają pałace Andaluzji.

Budowa dworca trwała ponad rok i zbiegła się w czasie z budową linii kolejowej Pitesti – Curtea de Arges.

Dlaczego w tak mały mieście wybudowano tak piękny dworzec? Otóż miasteczko tak spodobało się królowi Rumunii Karolowi I, że tutejszą cerkiew metropolitalną wybrał na miejsce przyszłego pochówku. Doprowadzenie torów z Pitestii wiązało się również z potrzebą ułatwienia przemieszczania się rodziny królewskiej z Bukaresztu.

Dawniej był to tętniący życiem piękny dworzec, obecnie wnętrze jest zamknięte a do Curtea de Arges dojeżdża tylko kilka pociągów dziennie. Budynek popada w ruinę, aczkolwiek elewacja jeszcze przypomina czasy świetności.

Dworzec kolejowy Sinaia

Uwagę pasażerów jadących pociągiem pomiędzy Bukaresztem a Braszowem z pewnością zwróci dworzec kolejowy w kurorcie Sinaia. Próbowałem znaleźć wiarygodne informacje o historii tego dworca, lecz dane podane na stronach internetowych różnią się od siebie tak bardzo, że nie sposób opisać tego miejsca inaczej niż w krótkim streszczeniu lektur kilku rumuńskich stron internetowym oraz Wikipedii.

Kolej dotarła do miasteczka pod koniec 1879 roku (działał do 1913 roku), tego roku wybudowano też pierwszy dworzec kolejowy. W 1886 roku powstał drugi dworzec kolejowy, czynny aż do 1940 roku, znany też jako „pierwszy dworzec królewski”. W latach 1937-1938 wybudowano trzeci dworzec, również „królewski”. Dworce były położone bardzo blisko siebie, ale te znane jako „królewskie” miały do dyspozycji całe pomieszczenia dostępne tylko dla rodziny królewskiej i w założeniu miały służyć głównie do oprawy gości odwiedzających niedalekie pałace – Peles o architekturze w stylu bawarskim i pałac Pelisor.

Obecnie na stacji oprócz standardowej części pasażerskiej funkcjonuje „część królewska” przerobiona na Izbę Pamięci.

Jak informują źródła, dzięki staraniom miłośników historii i kolei zachowały się wszystkie trzy dworce kolejowe w miasteczku.

Dworzec kolejowy Sinaia (aut. Aleksander Dragnes, CC-BY-SA, flickr.com) 

 

Filaret – pierwszy dworzec kolejowy w Bukareszcie

Bukareszt to ogromna stolica, w której rolę dworca głównego pełni dworzec Gara de Nord. Jednak pierwszym dworcem kolejowym w stolicy Rumunii był dworzec Filaret, położony zupełnie gdzie indziej, przekształcony w dworzec autobusowy.

W 1867 roku rozpoczęła się budowa linii kolejowej Bukareszt Filaret – Giurgiu.

7 września 1869 roku na dworzec Filaret przyjechał pierwszy pociąg z księciem Karolem I na pokładzie. Dworzec został uroczyście otwarty 31 października 1869 roku – o 10:45 pociąg z oficjelami pojechał do Giurgiu.

Dworzec Filaret bardzo krótko był głównym dworcem kolejowym – trzy lata później został otwarty dworzec Targoviste, od 1888 roku do dziś znany pod nazwą Gara de Nord, który szybko stał się głównym dworcem kolejowym Bukaresztu, a dworzec Filaret pełnił podrzędną funkcję.

19 listopada 1960 roku dworzec zamknięto. Planowano utworzenie tam muzeum, jednak ostatecznie dworzec Filaret został przekształcony w dworzec autobusowy i tę funkcję pełni do dziś.

Adres dworca: Strada Doctor Constantin Istrati 1, Bukareszt.

Linia kolejowa Oravita – Anina

Linie kolejowe wybudowane wokół w okolicach Oravity były pierwszymi liniami kolejowymi na terytorium dzisiejszej Rumunii. Linia Oravita – Anina jest piątą wybudowaną linią kolejową w Rumunii, ale najstarszą z zachowanych i czynnych. Jest to również jedna z najpiękniejszych rumuńskich linii kolejowych, nazywana „rumuńskim Semmeringiem” od najbardziej malowniczej austriackiej linii kolejowej znanej na całym świecie.

Budowa linii kolejowych w tej części krainy Banatu związana była z wydobyciem węgla. W 1847 roku wybudowano droę Oravita – Anina, ale furmanki nie pokrywały zapotrzebowania na transport węgla do portów nad Dunajem, skąd był transportowany łodziami w głąb Monarchii Austro-Węgierskiej.

Pierwsza linia kolejowa w Rumunii biegła z Oravity do portu w Baziaș została oddana do użytku w 1854 roku. Pierwszy czynny odcinek to Oravita – Iam, natomiast część linii do Baziaș biegła przez dzisiejsze tereny Serbii, w tym miejscowość Bela Crkva. Odległość pomiędzy stacjami wynosiła 62,5 km, a czas przejazdu wynosił 7 godzin. Po linii kursowały tylko pociągi towarowe.

Uroczyste otwarcie linii Oravita – Anina miało miejsce 15 grudnia 1863 roku. Przez prawie sześć lat po linii kursowały tylko pociągi towarowe, pierwszy pociąg pasażerski przejechał w listopadzie 1869 roku.

Linia funkcjonuje do dziś, kursują po niej pociągi przeznaczone głównie dla turystów. Na trasie jest 14 tuneli o łącznej długości 2084 m oraz 10 wiaduktów o łącznej długości 843 km. Najdłuższy tunel to „Gârlişte” (600 m), najdłuższy wiadukt „Racoviţa” ma 115 metrów długości i 26,5 m wysokości. Z kolei najwyższy wiadukt „Jitin” mierzy 37 metrów wysokości.

Trasa długości to ok. 34 km (jedno ze źródeł podaje 33,4 km). Pociąg pokonuje trasę w dwie godziny, średnia prędkość przejazdu wynosi 17 km/h. Różnica wysokości pomiędzy stacjami Orawita a Anina to 337,7 m. Podczas budowy linii tunele drążono kilofami, w ten sam sposób rozbijano skały (dynamit wyprodukowano w 1866 roku).

Linia jest dużą atrakcją turystyczną, mało znaną poza granicami Rumunii.

Pociągi najczęściej zestawione są z lokomotywy spalinowej i dwóch wagoników z drewnianymi ławkami.

Rozkład jazdy i więcej informacji: www.oravita-anina.eu/en/

Kolej Oravita – Anina na You Tube (09:33) (2016) na You Tube
Kolej Oravita – Anina – cała trasa z okien kabiny na You Tube (02:08:00)(2016)

 

Muzea kolejnictwa w Rumunii

W Rumunii znajdują się trzy muzea kolejnictwa, ponadto na kilku dworcach urządzono izby pamięci – najbardziej znana znajduje się na dworcu kolejowym Sinaia.

Muzeum Kolei Rumuńskich

Muzeum Kolei Rumuńskich, potocznie znane pod nazwą CFR Museum mieści się tuż przy dworcu Gara de Nord i pomimo atrakcyjnej lokalizacji jest bardzo słabo rozreklamowane.

Muzeum bardzo słabo wypada pod względem zabytkowego taboru (jeden parowóz na dworze), natomiast sporo można się dowiedzieć o historii kolei w Rumunii – przygotowano urządzenia kolejowe z różnych okresów historii, makiety kolejowe , mapy, modele wagonów i lokomotyw i inne eksponaty związane z funkcjonowaniem kolei rumuńskich.

Jest to niewielkie muzeum i przeznaczone raczej dla miłośników kolei.

Jeśli wierzyć niektórym blogom, w zbiorach muzeum niedostępnych na co dzień znajduje się sporo wagonów retro i zabytkowych lokomotyw, które są wystawiane co jakiś czas lub udostępniane stowarzyszeniom wynajmującym pociągi zamożnym miłośnikom kolei z Europy Zachodniej.

Muzeum Lokomotyw Parowych w Resicie

Niewielkie muzeum lokomotyw parowych w Resicie (Muzeul Locomotivelor cu Abur) – mieście znanym z produkcji parowozów. Według wykazu na stronie internetowej w skansenie lokomotyw parowych można obejrzeć 16 parowozów. Najciekawszy eksponat to lokomotywa „Resicza” z 1872 roku jako pierwsza lokomotywa wyprodukowana w krajach Europy Południowo-Wschodniej.

Strona internetowa: www.mlaresita.org

Muzeum Lokomotyw Parowych w Resicie (aut. Cristiana Bardeanu, CC-BY, flickr.com) 

 

Muzeum Lokomotyw Parowych w Sybinie

Sybin to miasto bardzo popularne wśród turystów i uważane za jedno z najpiękniejszych w Rumunii. Mało kto z turystów zwiedza natomiast tutejszy Muzeum Lokomotyw Parowych (Muzeul Locomotivelor cu Abur) mieszczące się tuż przy lokomotywowni CFR, niecały kilometr od dworca kolejowego.

Muzeum działa od 1994 roku i posiada przyzwoitą kolekcję parowozów. Niektóre parowozy są czynne i prowadzą pociągi uruchamiane na zlecenie zamożnych miłośników kolei.

Strona informacji turystycznej Sybina podaje, iż w zwiedzający muzeum mogą obejrzeć 35 parowozów wyprodukowanych w latach 1885-1958, dwa dźwigi parowe i dwa pługi parowe.

Kolej linowo-terenowa w Devie

W Rumunii czynna jest tylko jedna kolej linowo-terenowa. Znajduje się w mieście Deva. Została wybudowana w 2005 roku, aby ułatwić turystom dostanie się na górujące nad miastem Wzgórze Zamkowe z ruinami niegdyś potężnej twierdzy.

Prace przy budowie kolei rozpoczęto w 2003 roku, zakończono je dwa lata później uroczystym oddaniem do użytku. Długość trasy to 278 metrów. Różnica wysokości pomiędzy stacją początkową a końcową to około 160 metrów. Prędkość przejazdu wynosi 2 metry na sekundę, a przejazd pomiędzy stacją początkową a końcową trwa 2,5 minuty. Jak twierdzą internauci, warto się przejechać nie tylko po to, aby zaoszczędzić sobie wysiłku, ale również dla pięknych widoków i wyjątkowych doznań w drodze w dół – podobno ma się wrażenie, że funikular runie w dół. Kolejka ma jednak trzy systemy hamulcowe, gwarantujące bezpieczeństwo.

Podobno w kabince zmieści się jednorazowo 16 osób, lecz z relacji na różnych blogach wynika, iż liczba ta jest zawyżona.

Kolej linowo-terenowa to duże ułatwienie, szczególnie w upały, ale jest dość droga. Mimo to w weekendy podobno trzeba długo czekać na wolne miejsce w maleńkiej kabinie.

Kolejka w Devie kursuje przez cały rok.

Strona internetowa: www.primariadeva.ro/cetatea-deva/acces-telecabina

 

Kolej linowo-terenowa w Devie (aut. mihai mose, CC-BY, panoramio.com) 

 

Pociągi retro

W Europie Zachodniej i Europie Środkowej pociągi retro prowadzone przez lokomotywy parowe przeżywają swój renesans i przyciągają tłumy. W Rumunii koncepcja uruchamiania tego typu pociągów dopiero raczkuje.

Jak pisałem, Muzeum CFR w Bukareszcie posiada kolekcję parowozów i wagonów retro na co dzień niedostępną dla zwiedzających. Lokomotywy te i wagony czasami wyjeżdżają na tory jako pociągi turystyczne.

Za pociągi turystyczne odpowiada Societatea Feroviara de Turism“S.F.T . – C.F.R .” (Stowarzyszenie Turystyki Kolejowej), coś w stylu Turkol-a w Polsce. Stowarzyszenie posiada kilka obiektów noclegowych i organizuje co jakiś czas wycieczki pociągami retro połączone ze zwiedzaniem miast, występami zespołów ludowych i tym podobnymi atrakcjami.

Na stronie internetowej nie ma jednak programu wycieczek na cały rok, są tylko ogólne informacje, więc trudno napisać coś więcej. Wygląda to tak, jakby pociągi uruchamiane były głównie na zamówienie bogatych miłośników kolei z Europy Zachodniej, chcących sfotografować skład retro na jakichś malowniczych liniach.

Składy wynajmowane przez Stowarzyszenie Turystyki Kolejowej:

TRENUL CALUGARENI – lokomotywa parowa + 3 wagony retro wyprodukowane w Ashbury w latach 1866-1869, wyremontowane w warsztatach CFR w latach 1993-1994. Pociąg kursował na linii Bukareszt – Giurgiu w latach 1869-1918. Na jego pokładzie podróżowało wielu przedstawicieli władz nie tylko z Rumunii.

TRENUL MOLDOVITA – typowy pociąg retro – parowóz + 4 wagony. Uruchamiany przy różnych okazjach.

TRENUL REGAL – pociąg królewski z wagonami wyprodukowanymi w czerwcu 1928 roku, a później wyremontowanymi. Wielokrotnie służył sekretarzom partii komunistycznej oraz prezydentom Rumunii. Wagon konferencyjny, restauracyjny, wagon sypialny z apartamentami.

Strona internetowa: turismferoviar.ro

Co zobaczyć w Rumunii – podstawy

Rumunia ma wiele do zaoferowania. Część osób zwiedza tylko Bukareszt i ucieka jak najszybciej, inni przynajmniej zobaczą dawny Siedmiogród, pozostali jadą w rumuńskie góry. Poniżej moja subiektywna lista rumuńskich miast, do których warto pojechać koleją. Miejsca, które moim zdaniem powinien obowiązkowo zobaczyć każdy turysta zwiedzający Rumunię, to Sighisoara, Sybin, Braszów i Bukareszt. Następne w kolejności do wyboru, w zależności od możliwości finansowcych to Kluż-Napoka, Oradea, Timisoara, Satu Mare oraz Jassy. Bolączką Rumunii są wysokie ceny noclegów, natomiast noclegi w kwaterach prywatnych wiążą się często z gorszymi warunkami, zupełnie nieadekwatnymi do ceny.

BUKARESZT – stolica Rumunii, oszpecona za rządów Nicolae Ceaușescu. Turyści z reguły odradzają przyjazd do tego miasta, ze względu na brak atrakcji, bezdomnych, bezpańskie psy oraz brzydką architekturę w śródmieściu. Moim zdaniem warto tu przyjechać choćby po to, aby zobaczyć majestatyczny Pałac Ludowy, pospacerować zaniedbanymi dzielnicami koło dworca głównego (odradzam spacer po zmroku), zwiedzić niewielkie Stare Miasto i pojeździć środkami komunikacji publicznej, po wykupieniu niedrogiego biletu jednodniowego. Wieczorem robi się nieciekawie.

BRASZÓW – bez wątpienia jedno z najładniejszych rumuńskich miast. Bardzo ładne Stare Miasto z charakterystycznym ratuszem i klimatycznym deptakiem. Największa atrakcja to wjazd na górę Tâmpa, z której rozpościera się piękna panorama miasta. Ważny węzeł kolejowy, dla miłośników kolei o tyle atrakcyjny, że można tu sfotografować sporo taboru kolei rumuńskich CFR i przewoźnika Regiotrans.

SIGHISOARA – uważana za jedno z najpiękniejszych średniowiecznych miasteczek w Europie. Nie bez powodu. Zabytkowa część ma niepowtarzalną atmosferę – piękne kamienice, malownicze uliczki, czy Wieża Zegarowa. Warto tu przyjechać, aby poczuć atmosferę dawnych czasów. W mieście co roku odbywa się Festiwal Średniowiecza. Dzisiejszy wygląd Sighisoary to zasługa niemieckich osadników, więc przy okazji wypadałoby zobaczyć zabytkowy cmentarz niemiecki.

SYBIN (SIBIU) – kolejne z pięknych siedmiogrodzkich miast, zawdzięczających swój wygląd saskim osadnikom. Piękne Stare Miasto, sporo kafejek i lokali gastronomicznych, w sezonie letnim przyjemna atmosfera tworzona przez turystów.

KLUŻ-NAPOKA – miasto przemysłowe i uniwersyteckie, popularne wśród Polaków za sprawą tanich lotów na lotnisko położone na przedmieściach. W centrum ładne, zabytkowe budynki, choć nie jest tak pięknie jak w Sybinie czy Sighisoarze. Liczne muzea, budynki sakralne i administracyjne, twierdza na wzgórzu górującym nad miastem i ogród botaniczny. Do tego spory wybór przyzwoitych hosteli. Ważny węzeł kolejowy.

ORADEA – ładne miasto przy granicy z Węgrami. Zachowały się piękne, zabytkowe budynki z czasów monarchii austro-węgierskiej, z których najbardziej charakterystyczny jest ratusz. Turystów przyciągają liczne zabytki sakralne, bulwary nad rzeką Crișul Repede, ponadto pozostałości po cytadeli. W pobliżu uzdrowisko Băile Felix. Nietypowa zabudowa Starego Miasta, to największa atrakcja Oradei i głównie dlatego warto przyjechać do tego miasta.

TIMISOARA – jedno z największych i najdynamiczniej rozwijających się rumuńskich miast, znane z bardzo ładnego centrum, a szczególnie z Placu Zwycięstwa. Ważny węzeł kolejowy – dobre miejsce do fotografowania taboru. Nazywana czasami „Małym Wiedniem”, tutaj też rozpoczęła się rewolucja w 1989 roku. Liczne tereny zielone. Timisoara znana jest też z życia nocnego.

SATU MARE – rzadko odwiedzane przez Polaków miasto w pobliżu granicy węgierskiej i ukraińskiej. Ładne centrum bez szczególnych zabytków, ale osiedla i niektóre budynki psują ogólne wrażenie. Jednym z brzydszych budynków jest 97-metrowy Pałac Administracyjny, jeden z najwyższych budynków w Rumunii, z którego szczytu można podziwiać panoramę miasta. Dla turystów udostępniono również Wieżę Pożarniczą (Turnul Pompierilor) o wysokości 47 metrów.

JASSY – czwarte pod względem liczby ludności miasto Rumunii, stolica regionu Mołdawia. Ośrodek przemysłowy i akademicki. Symbolem miasta jest przepiękny ratusz, lecz również dworzec kolejowy robi ogromne wrażenie. Sporo zabytków sakralnych i pomników. Liczne parki, bulwary i tereny zielone. Z muzeów polecane jest Muzeum Etnograficzne Mołdawii, przewodniki polecają też Teatr Narodowy.

To moja lista, stworzona na podstawie prywatnych podróży, podróży palcem po mapie oraz lektury przewodników i blogów podróżniczych, czyli inaczej mówiąc miasta, które ja planowałbym zwiedzić. Ponadto w planie podróży można uwzględnić Syhot, Viseu de Jos z kolejką leśną oraz miasteczko Carei. Niektórzy polecają też Suczawę. Fatalne recenzje zbiera Krajowa i raczej wypada odradzić wyjazd do tego przemysłowego miasta. Trudno wypowiedzieć mi się o Baia Mare – na zdjęciach wygląda okropnie, natomiast w internecie znalazłem informacje o atrakcjach oraz pozytywne opinie na temat tego miasta i okolic.

Z rumuńskich miejsc, do których nie dojedziecie koleją, polecam Sapantę i tamtejszy cmentarz – najbliższa stacja kolejowa to Syhot i Sołotwyno po ukraińskiej stronie granicy.

Kochasz podróże? Jeśli tak, zapraszam do śledzenia naszego profilu na Facebooku. Będzie mi bardzo miło, jeśli udostępnisz ten post znajomym lub dodasz odnośnik do mojego bloga 🙂 Jeżeli jesteś miłośnikiem kolei – TUTAJ – znajdziesz opracowania na temat kolei z całego świata.

ŹRÓDŁA:

[1] ziarulunirea.ro/sambata-si-duminica-curse-turistice-ale-mocanitei-pe-traseul-abrud-cimpeni-380935
[2] www.turistintransilvania.com/plimbare-cu-mocanita-14-kilometri-intre-sovata-si-capul-cetatii-mures-5643/
[3] www.libertateapentrufemei.ro/articol/mocanita-unde-ne-plimbam-cu-ea-romania-113800
[4] viziteazacovasna.ro/sapteminuni/
[5] www.beyondtheforest.com/Romania/CFR3.html
[6] adevarul.ro/locale/pitesti/povestea-gariiregale-curtea…
[7] www.joellemagazine.ro/calatorii-locuri-si-poveti/calatorie-in-timp-gara-regala-din-sinaia-si-evolutia-trenului/
[8] www.historia.ro/sectiune/general/articol/sinaia-orasul-cu-trei-gari
[9] www.historia.ro/sectiune/actualitate/articol/gara-filaret-este-prima-gara-a-capitalei
[10] la-povestile-mele.blogspot.com/2015/09/traseul-istoric-oravita-anina-ce-sa.html
[11] www.cultura.sibiu.ro/muzee/locomotive

 

Sighisoara 

 

%d bloggers like this: