Kolej na Podróż

O blogu

Ostatnia aktualizacja: 10.02.2017

Blog „Kolej Na Podróż” powstał jako uzupełnienie portalu „Świat Podróży Kolejowych”. W przeciwieństwie do medialnych blogów polskich podróżników, nie zamierzam się chwalić podróżami na drugi koniec świata ani pisać niestworzonych historii wyssanych z palca. Jestem 33-letnim staruszkiem, który już dawno pozbył się młodzieńczych iluzji i przekonał się, jak w praktyce wygląda życie, więc nie znajdziecie tu młodzieńczego, często naiwnego entuzjazmu i bezkrytycznego zachwytu nad ludźmi oraz odwiedzanymi miejscami. Nie mam znajomości ani układów, więc o moim blogu nie przeczytacie w mediach, nie pojawi się w różnych rankingach blogów, nie biorę udziału w szaleńczej pogoni za kliknięciami, liczbą fanów na Facebooku, zwiedzam i opisuję miejsca według własnego uznania. Moje podróże są skromne, nie robię z siebie idioty dla chwilowej sławy na portalach społecznościowych.

Mam pogmatwany życiorys. Nie jestem młodym, pięknym i bogatym, umięśnionym gwiazdorem pozującym do pięknych selfie, więc tak naprawdę jestem nikim. Więcej o mnie przeczytasz TUTAJ.

O kulisach działalności blogów podróżniczych możesz przeczytać TUTAJ.

Obecnie blog to moje jedyne zajęcie. W przyszłości zamierzam podjąć pracę w informacji kolejowej na dworcu w moim mieście, dlatego prowadzę ten blog również po to, aby móc sobie wpisać jakieś doświadczenie.

Nie jestem celebrytą i nie zamierzam zniżać się do poziomu blogerów publikujących cukierkowe opisy w zależności od tego, kto im zapłaci. Nie promuję wielokulturowości, nie bawię się w tak modne gwiazdorskie selfie, odbywam zwykłe podróże bez żadnej ideologii. Moim celem jest stworzenie informatora o dworcach kolejowych oraz napisanie dzienników z podróży, bowiem jestem przekonany, iż wkrótce czeka nas wojna oraz islamizacja, więc warto byłoby uchwycić ostatnie lata „starej” Europy.

Byłbym szczęśliwy, gdyby moje przewidywania się nie sprawdziły, a problem imigrantów oraz wrzenia na Wschodzie sam się rozwiązał. Jednak nie mam na to żadnego wpływu.

Kierunek rozwoju bloga to Europa Środkowa oraz Bałkany. Nie ciągnie mnie do egzotycznych krajów, nie rzucę wszystkiego i nie ruszę w podróż dookoła świata, po prostu chcę sobie pojeździć koleją, a w przypadku krajów, do których nigdy nie pojadę, skosztować tamtejsze produkty – np. napoje, słodycze i żywność.

Nigdy nie leciałem samolotem, promem płynąłem kiedyś w pociągu Berlin – Malmo.

Mój sprzęt to aparat cyfrowy Panasonic DMC-FZ18 („w służbie” od 2008 roku).

Co w przyszłości znajdziecie na blogu:
– aktualności dotyczące najpopularniejszych połączeń kolejowych.
– informacje o kolejach w egzotycznych krajach.
– artykuły o ciekawych miejscach w Polsce i na świecie.
– subiektywne opisy miast.
– opisy dworców kolejowych jako informator dla pasażera.
– recenzje niedrogich obiektów noclegowych, z których korzystałem.
– artykuły z serii „Dla ambitnych”, czyli inspiracje.

Czego tutaj nie znajdziesz:
– nie będę udowadniał wszystkim, że można podróżować tanio lub za darmo.
– nie będę wyjadał jedzenia ze śmietników i traktował tego jako styl życia.
– nie będę oszczędzał na siłę, aby pochwalić się tym na blogu i Facebooku.
– nie będę zamieszczał lanserskich selfie, czy dzióbków.
– nie będę opisywał modnych tematów typu street art.
– nie będę ścigał się w liczbie zwiedzonych krajów, czy przejechanych kilometrów.
– nie będę podróżował czyimiś śladami.

Co najważniejsze – ten blog nie będzie tworzony według trendów panujących w polskiej i światowej blogosferze podróżniczej. Mam swój styl i zamierzam podróżować oraz tworzyć blog według własnych upodobań. Nie ciągnie mnie do najpopularniejszych metropolii ani do miast przeżywających najazd turystów. Wolę mniejsze, urokliwe miejscowości oraz miasta średniej wielkości. Nie korzystam z couchsurfingu, nie dorabiam filozofii do podróżowania, mam też zupełnie inną osobowość oraz zainteresowania niż inni blogerzy podróżniczy. Nie jestem też młody, piękny, zdrowy i bogaty, co mnie dyskwalifikuje wśród potencjalnych partnerów.

Nie znajdziecie tu pięknych zdjęć i relacji z egzotycznych krajów, jak również niesamowitych opowieści. Jeśli dokądś pojadę, to zwykle nie mam żadnych przygód, więc nie ma o czym pisać.  Oczywiście nie będę się ograniczał do podróżowania koleją, jeśli trafi się coś ciekawego w podróżach autobusem, samolotem lub promem, również o tym napiszę.

Moje podróże są bardzo skromne. Obecnie, po latach fascynacji zagranicą, coraz bardziej zaczynam doceniać Polskę – piękne miasta, smaczne jedzenie, konkurencyjne ceny. Im więcej dowiaduję się o życiu w innych krajach, tym bardziej cieszy mnie to, co mam. Podróżuję niemal wyłącznie koleją i kiedy czytam relacje polskich podróżników z egzotycznych krajów, bardzo ubolewam nad tym, że prawie nie korzystają z tego środka transportu. Osobiście lubię zbaczać z utartych szlaków i zwiedzać jakieś mniejsze, niezbyt popularne kraje i miasta, nie zamierzam również oszczędzać na siłę, aby pochwalić się potem całemu światu, że możliwe jest podróżowanie za grosze. Moje podróże to podróże z rozsądkiem, w opisach niczego nie upiększam, ani nie krytykuję z czystej złośliwości lub z powodów osobistych.

Nie wiem, czy mój blog ci się spodoba. Jest on jednak zupełnie inny, niż podobne blogi w polskiej blogosferze. W przyszłości nie zamierzam brać udziału w spotkaniach blogerów, tworzyć blog w oparciu o obowiązujące trendy, czy zabiegać o względy innych blogerów.

Marzeń podróżniczych nie mam. Po co marzyć o czymś, co i tak się nie spełni? Lepiej po prostu cieszyć się każdym dniem. Co będzie, to będzie. Jeśli uda mi się coś zwiedzić, to dobrze, jeśli nie, to nic się nie stanie.