Kolej na Podróż

O blogu

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2017

Blog „Kolej Na Podróż” powstał jako uzupełnienie portalu „Świat Podróży Kolejowych”. W przeciwieństwie do medialnych blogów polskich podróżników, nie zamierzam się chwalić podróżami na drugi koniec świata ani pisać niestworzonych historii wyssanych z palca.

Jestem 34-letnim staruszkiem, który już dawno pozbył się młodzieńczych iluzji i przekonał się, jak w praktyce wygląda życie, więc nie znajdziecie tu młodzieńczego, często naiwnego entuzjazmu i bezkrytycznego zachwytu nad ludźmi oraz odwiedzanymi miejscami. Nie mam znajomości ani układów, więc o moim blogu nie przeczytacie w mediach, nie pojawi się w różnych rankingach blogów, nie biorę udziału w szaleńczej pogoni za kliknięciami, liczbą fanów na Facebooku, zwiedzam i opisuję miejsca według własnego uznania. Moje podróże są skromne, nie robię z siebie idioty dla chwilowej sławy na portalach społecznościowych.

Mam pogmatwany życiorys. Nie jestem młodym, pięknym i bogatym, umięśnionym gwiazdorem pozującym do pięknych selfie, więc tak naprawdę jestem nikim. Więcej o mnie przeczytasz TUTAJ.

O kulisach działalności blogów podróżniczych możesz przeczytać TUTAJ.

Blog to moje jedyne zajęcie. W przyszłości zamierzam podjąć pracę w informacji kolejowej na dworcu w moim mieście, dlatego prowadzę ten blog również po to, aby móc sobie wpisać jakieś doświadczenie.

Nie jestem celebrytą i nie zamierzam zniżać się do poziomu blogerów publikujących cukierkowe opisy w zależności od tego, kto im zapłaci. Nie promuję wielokulturowości, nie bawię się w tak modne gwiazdorskie selfie, odbywam zwykłe podróże bez żadnej ideologii. Moim celem było stworzenie informatora o dworcach kolejowych oraz napisanie dzienników z podróży.

Nigdy nie leciałem samolotem, promem płynąłem kiedyś w pociągu Berlin – Malmo.

Mój sprzęt to aparat cyfrowy Panasonic DMC-FZ18 („w służbie” od 2008 roku).

Obecnie nie podróżuję, a blog ma jedynie charakter serwisu informacyjnego.  Staram się publikować coś więcej niż wpisy typu kopiuj-wklej. Wiadomo, rzetelność przekreśla jakiekolwiek szanse na współpracę z podmiotami zewnętrznymi. Tak już jest – wychwalasz za pieniądze, zarobisz, podróżujesz, możesz się rozwijać. Jesteś rzetelny, nie masz nic. W przyszłości ten blog podzieli pewnie los wielu innych blogów kolejowych zlikwidowanych po latach pracy.

Co w przyszłości znajdziecie na blogu:
– aktualności dotyczące najpopularniejszych połączeń kolejowych.
– informacje o kolejach w egzotycznych krajach.
– subiektywne opisy miast.
– opisy dworców kolejowych jako informator dla pasażera.
– recenzje niedrogich obiektów noclegowych, z których korzystałem.

Czego tutaj nie znajdziesz:
– nie będę udowadniał wszystkim, że można podróżować tanio lub za darmo.
– nie będę wyjadał jedzenia ze śmietników i traktował tego jako styl życia.
– nie będę oszczędzał na siłę, aby pochwalić się tym na blogu i Facebooku.
– nie będę zamieszczał lanserskich selfie, czy dzióbków.
– nie będę opisywał modnych tematów typu street art.
– nie będę ścigał się w liczbie zwiedzonych krajów, czy przejechanych kilometrów.
– nie będę podróżował czyimiś śladami.

Co najważniejsze – ten blog nie będzie tworzony według trendów panujących w polskiej i światowej blogosferze podróżniczej. Mam swój styl i zamierzam podróżować oraz tworzyć blog według własnych upodobań. Nie ciągnie mnie do najpopularniejszych metropolii ani do miast przeżywających najazd turystów. Wolę mniejsze, urokliwe miejscowości oraz miasta średniej wielkości. Nie korzystam z couchsurfingu, nie dorabiam filozofii do podróżowania, mam też zupełnie inną osobowość oraz zainteresowania niż inni blogerzy podróżniczy. Nie jestem też młody, piękny, zdrowy i bogaty, co mnie dyskwalifikuje wśród potencjalnych partnerów.

Nie znajdziecie tu pięknych zdjęć i relacji z egzotycznych krajów, jak również niesamowitych opowieści. Jeśli dokądś pojadę, to zwykle nie mam żadnych przygód, więc nie ma o czym pisać.  Oczywiście nie będę się ograniczał do podróżowania koleją, jeśli trafi się coś ciekawego w podróżach autobusem, samolotem lub promem, również o tym napiszę.

Nie wiem, czy mój blog ci się spodoba. Jest on jednak zupełnie inny, niż podobne blogi w polskiej blogosferze. W przyszłości nie zamierzam brać udziału w spotkaniach blogerów, tworzyć blog w oparciu o obowiązujące trendy, czy zabiegać o względy innych blogerów.

Marzeń podróżniczych nie mam. Po co marzyć o czymś, co i tak się nie spełni? Lepiej po prostu cieszyć się każdym dniem. Co będzie, to będzie. Jeśli uda mi się coś zwiedzić, to dobrze, jeśli nie, to nic się nie stanie.