Kolej na Podróż

Niemcy – ciekawostki kolejowe

W Niemczech znajdziecie dużo interesujących miejsc oraz wydarzeń związanych z koleją. Wybrałem dla was te, które zaciekawiły mnie najbardziej.

Krzewina Zgorzelecka i Ostritz

Jednym z najciekawszych miejsc, jakie zwiedziłem podczas swoich podróży koleją, jest niemieckie miasteczko Ostritz. W małym, sennym, ale urokliwym miasteczku nie byłoby szczególnego, gdyby nie fakt, że stacja kolejowa obsługująca miasto znajduje się w Krzewinie, po polskiej stronie granicy. Zatrzymują się tu pociągi kursujące pomiędzy Görlitz a Żytawą (Zittau).

Wygląda to tak: pasażer wysiada na stacji Krzewina Zgorzelecka po polskiej stronie, przechodzi przez kładkę nad Nysą Łużycką i wkracza na terytorium Niemiec. Obecnie, kiedy obowiązuje Strefa Schengen, nie robi to wrażenia, ale dawniej wszystko odbywało się pod nadzorem Wojsk Ochrony Pogranicza. W dawnej budce Straży Granicznej działa sklepik spożywczy.

Dla mnie wizyta w tym miejscu była niezwykłym przeżyciem i polecam wycieczkę każdemu. Tym bardziej, że na trasie obowiązuje bilet Euro-Nysa.

Więcej: Niezwykłe miejsca: Krzewina Zgorzelecka

Locomore

Locomore to przewoźnik kolejowy, który rozpoczął przewozy pasażerskie dzięki zbiórce publicznej. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem nie tylko w mediach branżowych w całej Europie. Pociągi Locomore pojawiły się na trasie Berlin – Stuttgart w połowie grudnia 2016 roku. Przewoźnik zamierzał konkurować z Deutsche Bahn znacznie niższymi cenami biletów. Pasażerowie mogli odbyć podróż w wagonach klasy Basic i wagonach klasy Business – same wagony to stare, zmodernizowane wagony z przedziałami.

Z początku wyglądało na to, że przewoźnikowi idzie całkiem nieźle, zapowiadano nawet otwarcie kolejnych tras. Nawet ja miałem ochotę przejechać się tym pociągiem, ale kiedy sprawdzałem ceny biletów kupowanych z tygodniowym wyprzedzeniem, bilet na pociąg Deutsche Bahn kupowany z dojazdem do Hanoweru z mniejszej miejscowości, kosztował mnie znacznie mniej niż bilet oferowany w tym samym dniu przez Locomore.

W kwietniu 2017 roku zapowiadano uruchomienie kolejnych połączeń. A miesiąc później firma Locomore złożyła wniosek o upadłość. Dla wielu miłośników kolei ogłoszenie upadłości było ogromnym zaskoczeniem.

Dworzec kolejowy w Uelzen

Z pewnością czytacie rankingi najpiękniejszych dworców kolejowych i z pewnością znacie takie dworce jak Berlin Hauptbahnhof, regularnie pojawiający się w takich rankingach, zresztą dodajmy, że zasłużenie. W Niemczech jest jednak inny dworzec, który powinien znaleźć się w podobnych rankingach, ale z różnych względów nie pojawia się – być może miejscowa organizacja turystyczna za mało płaci dziennikarzom i blogerom tworzących takie rankingi. To dworzec w małym mieście Uelzen.

Dworzec nie jest duży, ale zasługuje na uwagę, ponieważ wygląda jak z bajki. Naprawdę. O ile z zewnątrz jeszcze nie wyróżnia się niczym szczególnym, to w środku poczujecie się, jakbyście przenieśli się w krainę baśni.

Dworzec został wybudowany w połowie XIX wieku; podczas drugiej wojny światowej został poważnie uszkodzony. Podupadającą stację uratował remont generalny w latach 1997-2000 z okazji EXPO 2000 według projektu architekta Friedensreicha Hundertwassera.

Obecnie dworzec prezentuje się świetnie. Chociaż wnętrze to bajkowy świat, nie zabrakło miejsca na toalety, skrzynki bagażowe, sklepik, toalety i Deutsche Bahn Reise Zentrum.

Uelzen – dworzec kolejowy niczym z bajki 

Pociągiem na promie

Nigdy nie leciałem samolotem, a promem płynąłem tylko 2 razy i to siedząc, a właściwie leżąc w pociągu. Brzmi dziwnie? Może i tak, lecz jest prawdziwe. Otóż niektóre pociągi pomiędzy Niemcami a Danią i Niemcami a Szwecją część trasy pokonują na promie. Ja jechałem/płynąłem w ten sposób w pociągiem Berlin – Malmö, dziś kursującym tylko w wybrane dni, głównie w wakacje i to w nocy.

Natomiast nadal jadą w ten sposób pociągi Hamburg – Kopenhaga przez Puttgarden. Pociągi te dojeżdżają do Puttgarden, odcinek Puttgarden – Rødby przepływają na promie, a odcinek z duńskiego Rødby do Kopenhagi pokonują po torach. Bardzi ciekawe przeżycie, które polecam każdemu.

Połączenie obsługują niemieckie składy ICE lub duńskie EC/IC. Duńskie pociągi są brzydkie, ale wygodne i należą do moich ulubionych.

Kolej podwieszana w Wuppertal

Wuppertal to brzydkie miasto, ale może się pochwalić znaną na całym świecie atrakcją kolejową – koleją podwieszaną Wuppertaler Schwebebahn.

Kolej kursuje codziennie jako środek komunikacji miejskiej i pokonuje czternastokilometrową trasę, która na długiej części biegnie wzdłuż koryta rzeki Wupper. Średnia prędkość to 30 km/h, ale pociąg nie stoi w korkach i jest popularnym środkiem transportu wśród mieszkańców miasta.

Kolej została oddana do użytku w 1901 roku. Uchodziła za bardzo bezpieczny środek transportu, a jedyny zanotowany wypadek miał miejsce 21 lipca 1950 roku, kiedy z wagonu kolejki do rzeki wypadł słoń, przewożony w ramach kampanii reklamowej, jeżeli tak to można nazwać.

12 kwietnia 1999 roku miał miejsce jedyny śmiertelny wypadek – robotnicy przeprowadzający prace remontowe pozostawili na szynie metalowy element, na który najechał pociąg. Pociąg najechał na przeszkodę, w wyniku czego jeden wagon spadł do rzeki. Zginęło 5 pasażerów, 47 zostało rannych.

Po wypadku kolej była przez jakiś czas nieczynna; obecnie znów kursuje.

Kolej podwieszana w Wuppertal (aut. Metro Centric, CC-BY, flickr.com) 

Oberweißbacher Bergbahn

W Niemczech czynnych jest sporo kolei linowo-terenowych. Na stronie nie ma miejsca, aby je wszystkie opisać, ale jedna z nich powinna zwrócić szczególną uwagę. Oberweißbacher Bergbahn , bo o niej mowa, przewozi nie tylko ludzi, ale również towary.

Kolej linowo-terenowa transportuje pasażerów i towary pomiędzy liniami kolejowymi Rottenbach – Katzhütte oraz Lichtenhain – Cursdorf. Długość trasy kolei linowo-terenowej to około 1380 metrów, a różnica wysokości na tym odcinku wynosi aż 320 metrów. Jest to więc bardzo stromy funikular, a turyści chwalą sobie widoki.

Na linii Rottenbach – Katzhütte kursują normalne pociągi Deutsche Bahn. Przesiadka na kolej linowo-terenową odbywa się na stacji Obstfelderschmiede. Po podróży koleją Oberweißbacher Bergbahn pasażerowie przesiadają się do pociągu Lichtenhain – Cursdorf – to połączenie obsługują zabytkowe zespoły trakcyjne Deutsche Bahn.

Kolej Oberweißbacher Bergbahn to jedna z największych atrakcji turystycznych Turyngii.

Strona internetowa: www.oberweissbacher-bergbahn.com

H-Bahn w Dusseldorfie i Dortmundzie

Kolej podwieszana w Wuppertal to atrakcja turystyczna znana od dziesięcioleci. Mniej znane są dwie koleje wiszące w Dortmundzie i Dusseldorfie. Koleje są w pełni zautomatyzowane, poruszają się bez maszynisty (motorniczego).

Pierwsza linia kolei wiszącej w Dortmundzie została otwarta już w 1984 roku – połączyła kampus północny i południowy. Długość trasy wynosiła ok. 1050 metrów. Obecnie kursuje jako linia nr 2. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku wybudowana została druga linia i wyremontowano całą infrastrukturę. Druga linia (obecnie kursuje jako linia nr 1) łączy dzielnicę Einglichhofen z Instytutem Techniki Fraunhofera. Łączna długośc tras to około 3 km.

Kolej w Dortmundzie kursuje od poniedziałku do piątku od 06:26 do 21:03. Działa w ramach zintegrowanego systemu transportowego Nadrenii Północnej-Westfalii, a więc można się nią przejechać z biletem kolei niemieckich na Nadrenię Północną-Westfalię oraz z biletami komunikacji miejskiej.

Na podobnej zasadzie działa kolej wisząca łącząca stację kolejową Dusseldorf Flughafen z terminalem lotniska. Otwarta w 2002 roku kolej znana także pod nazwą Sky-Train Dusseldorf jest także w pełni zautomatyzowana. Linia biegnie 23 metry nad ziemią, długość trasy wynosi 2,5 km, a czas przejazdu to 5 minut. Pociągi kursują co minutę.

Strona internetowa H-Bahn: www.h-bahn.info

%d bloggers like this: